Świat jest pełen magii
Proezja
Nie znam miejsc w których, mógłbym czuć się bezpieczniej niż w zakamarkach domu, w którym wyrosłem.
Pokoje pełne westchnień tych, którzy dawno już odeszli, szeptów i tajemnych kołysań, gdzie przez uchylone okna oddychało się całą mapą nieba, przecudnymi figurami chmur i blaskiem księżyca.
Z tych okien uczyłem się świata.
Zaglądałem w bezwzględną, czarną noc, lepką od niespokojnych snów, która wyroiła z siebie wielki ogromny strach.
Jak dziki zwierz skradała się, wypełniając ciszą wszystkie lustra.
Potem dom sycił się porannymi barwami nieba, a miasto huczało, budząc się do życia.
Konie dzwoniły kopytami o błyszczący w słońcu bruk, po rozkołysanych wodach ulic z łoskotem burzy, przetaczały się ciężkie wozy, a z rozdziawionych ust domów wysypywali się ludzie.
Z mroków sieni wynurzali się wprost na jasne ulice.
Nalane twarze, wąskie blade oblicza, z resztkami snu w kącikach oczu, sylwetki zgięte ciężarem życia, sunęły po chodnikach w drodze po lepszy byt.
Niskie złociste popołudnia wisiały nad miastem, napełniając powietrze migotliwym szelestem.
Zmarszczki na twarzach starych ludzi lśniły radością odmładzając je na krótkie chwile.
Kocham domy, w których nawet w największe upały gości chłód, przez uchylone okna wpada rześkie powietrze, a szum drzew kołysze dzieci do snu.
Świat jest pełen magii trzeba tylko ją dostrzec.
Komentarze (15)
Manuel del Kiro→Poetycko, lecz zarazem bez przesady. Jak szybowanie dłoni, nisko na łanami zboża, lekko muskając kłosów.
''Niskie złociste popołudnia wisiały nad miastem, napełniając powietrze migotliwym szelestem''→to szczególnie:)
Pozdrawiam:)↔5.
* nad * kłosy
Rodzinny dom jest azylem i miejscem, do którego chętnie się wraca. Piękne wspomnienia, Pozdrowienia!
W czasach dzieciństwa wszystko, czego nie da się na szybko wytłumaczyć, może być magią. I to jest wspaniałe. Każda rzecz może być zaczarowana, zaś wyobraźni nie ogranicza nic. Dopiero potem przychodzi doświadczenie, wiedza i te normy społeczne,które w połączeniu z dorastaniem nie pozwalają już nawet myśleć o pewnych rzeczach.
Z czasem niektóre rzeczy przestają być atrakcyjne. Ale gdy znjadzie się czas na chwilę refleksji, wracają i dają na chwilę zapomnieć o trudzie skomplikowanej codzienności.
Ładnie
Za kwieciście, według mnie. Oraz nie do końca prawdziwie z ową "magią" jako wytrychem na wszelkie zapamiętane zdarzenia i zjawiska ;)
Przepraszam za szczerość, lecz niestety: moją wadą jest perfekcjonizm :)
Jako próbka możliwości - jak najbardziej tak. Jako samodzielny utwór - też w miarę spoko, choć w którymś momencie ten barokowy język zaczyna męczyć.
Wreszcie - utwór jako realizacja tematu '"zadanego" w tytule - nie. Bo to tylko wisienka, ale tortu brak. :)
Niemniej nie mogę odmówić Autorowi zdolności - sprawne pióro, jeno czasem niebezpiecznie wokół onamizmu słownego balansuje.
Podsumowując - dla mnie dobra wprawka.
Dziękuję Wam za te komentarze. Wiem, nie wszyscy lubią zbyt kwiecisty język. Nudno by było, gdyby wszyscy jadnakowo pisali.
Pisaniem prozy zająłem się niedawno ale wydaje mi się, że swój styl znalazłem. Lauriee Lee w swojej powieści Cydr z Rosie i Bruno Schultz w Sklepach cynamonowych pokazują właśnie taką magię. Magię słów.
Pozdrawiam Was i miłego wieczoru.
Daleko Ci jeszcze, mój Kochany, do "Sklepów cynamonowych" ;) U Pana Brunona Schulza nie ma bowiem "magii", a jest za to mistyka! A to spora, spora różnica ;-)
Styl masz oryginalny i pasujący do wielu opowieści (np. podobał mi się bardzo Twój pierwszy zamieszczony tu utwór). Tu zaś problemem jest pisanie dla pisania (albo na granicy) - bo mamy wprawdzie ładnie naszkicowany obrazek, ale to tylko migawka - jako samodzielny byt trochę mało - przy tym pojemnym tytule.
Tjeri To jest tak zwana proezja - mój etap przejściowy z pisania wierszy do prozy. Tekst ma ponad dwa lata ale nic nie zmieniałem.
Manuel del Kiro widziałam ten dopisek. Ale nie wiem czy to ma znaczenie...
Nawet poezja powinna realizować temat.
befana_di_campi
Przecież ja się nie porównuję do Schulza, nawet mi to przez myśl nie przeszło.
Słowo dla słowa de facto. Całkiem niezła, doceniam formę, choć zdażyły się pojedyncze błędy interpunkcyjne
Oj tak, świat jest magiczny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania