Świat mój
Miejsce, w którym nie masz czasu, by się śpieszyć,
Gdzie księżyc spojrzy na nią niespokojnie,
Gdy ich łzy spływają po ścianach studni żalu,
Malując wizje przyszłości niespełnione –
kocham Cię w sobie.
Bo może i jedna jaskółka nie czyni wiosny,
Ni wschód Słońca o dniu czystym znów nie świadczy.
Ale gdy patrzę tak w lustrze wód łez niewylanych,
Krew mi z twarzy odpływa, po palcach cieknie,
By na białej koszuli znak swój odcisnąć,
Niczym usta czerwoną szminką pomalowane u szyi kochanka,
Na zawsze zakwitną…
A ja kocham Cię
W sobie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania