Świat pogrążony w cieniu
Spoglądam na świat swymi żywymi oczyma,
Zastanawiając się nad tym, cóż z tym się światem porobiło? Skąd na tym ziemskim padole pojawiła się masa nienawiści, agresji czy nawet i przemocy. Czy naprawdę w takich czasach wszystkich możemy nazywać się...ludźmi?! W czasach, gdzie każdy skacze sobie nawzajem do gardeł! Gdzie pojawiła się ta wrażliwość, empatia i co najważniejsze współczucie? Dziś to wszystko zostało niestety pogrzebane pod względem cech, którymi niektórzy ludzie kierują w swym życiu. Ja tego zrozumieć nie zdołam, zaakceptować nie zamierzam.
My ludzie, powinniśmy być zdolni do czynienia dobra dla innych, pomagać w miarę naszych własnych możliwości nie oczekując niczego w zamian, wspierać kogoś, komu jest źle oraz być po prostu bardziej ludzkim niż bycie bestią w ludzkiej skórze! Świat być może i jest zły, i nie może być tak jak sobie my zażyczymy, choćbyśmy bardzo tego chcieli. Ale ostatecznie złem niczego my ludzie nie osiągniemy, zło tego świata nie połączy nas, a jedynie nas podzieli i skłóci ze sobą.
Niegdyś ludzie potrafili okazywać sobie dobro, nie traktowali się z pogardą. Jeden zwierzał się drugiemu, a ten – w miarę swych możliwości – starał się zrozumieć i zawsze podawał pomocną dłoń.
A dziś? Dziś zachowujemy się niczym dzikie bydło. Każdy wyskakuje na drugiego z niewyparzonym jęzorem, zostawiając innych na lodzie. Nikt nie myśli o bliźnim, liczy się tylko własne »ja«. Naśmiewamy się z tych, którzy mają gorzej. O pomoc niełatwo; dziś usłyszysz tylko: »Won! Radź sobie sam!« albo »To nie twój problem, tylko mój!«”.
I to trwa...trwa i jeszcze raz trwa jakby w nieskończoność. Zło zdaje się tryumfować nad tym co dobre jest dla nas....ludzkości, a my...ludzie na to z każdym dniem naszego życia na kuli ziemskiej pozwalamy złu zwyciężać i tu pytanie do was ludzie:
Czy w waszych sercach jest choć odrobinę człowieczeństwa?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania