ŚWIATEŁKO
* * *
Coś tętni, łomocze szalenie
czuję w skroniach krwi uderzenia.
Aparat tlenowy podłączony
podaje powietrze świeże.
* *
Nagle zimno mnie owiewa
- odbywa się sali wietrzenie.
A mnie ogarnia wspomnienie,
jak na Trzy Korony wchodziłem
* *
Owiewa mnie wiatr szalony,
lodowaty, z północnej strony.
Muszę się mocno grani trzymać,
by na słabych nogach ustać.
* *
A gdyby tak w dół skoczyć?
Rozwinąć skrzydła szeroko,
wolno na nizinę opaść,
na kwietne łąki w dolinie?
* *
Raptem, czuję serca migotanie.
Robi się ciemno, wstrząsają dreszcze.
Widzę długi , mroczny tunel,
na końcu światło gasnące.
* * *
Dokąd zaprowadzi? Nie wiem.
Jeśli powrócę - opowiem.
29.03.2026 r.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania