ŚWIATEŁKO

* * *

Coś tętni, łomocze szalenie

czuję w skroniach krwi uderzenia.

Aparat tlenowy podłączony

podaje powietrze świeże.

* *

Nagle zimno mnie owiewa

- odbywa się sali wietrzenie.

A mnie ogarnia wspomnienie,

jak na Trzy Korony wchodziłem

* *

Owiewa mnie wiatr szalony,

lodowaty, z północnej strony.

Muszę się mocno grani trzymać,

by na słabych nogach ustać.

* *

A gdyby tak w dół skoczyć?

Rozwinąć skrzydła szeroko,

wolno na nizinę opaść,

na kwietne łąki w dolinie?

* *

Raptem, czuję serca migotanie.

Robi się ciemno, wstrząsają dreszcze.

Widzę długi , mroczny tunel,

na końcu światło gasnące.

* * *

Dokąd zaprowadzi? Nie wiem.

Jeśli powrócę - opowiem.

29.03.2026 r.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Ej, Sokrates, a co Ty tak na smutno piszesz? Wracaj natychmiast i nigdzie nie odchodź... jesteś tu jednym z niewielu ciepłych i jasnych promyków... 6
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Dziękuję za komentarz i ciepłe słowa. Jestem przeziębiony i ta pogoda mnie tak pesymistycznie nastraja.
  • Bernadetta12345 2 miesiące temu
    Oj to mi też tak mrocznie wygląda🙈uszy do góry🤭🤭i do przodu☺️
  • Sokrates 2 miesiące temu
    dzięki za uwagę i dobre słowo
  • viola arvensis 2 miesiące temu
    Bardzo ciekawie napisane.

    Jakby w gorączce, może nawet takiej duchowej...
    Takie chwile też są nam potrzebne i takie wiersze- jak najbardziej.

    Pzdr.
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Dziękuję za pozytywny komentarz. Życzę zdrowia I pogodnych świąt.
  • viola arvensis 2 miesiące temu
    Sokrates serdecznie dziekuję i z wzajemnością!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania