Światła na progu pamięci
I
Czas przeszły czuciem chwili:
niezrozumienia osobistej, licznej tragedii.
II
Dotykam jednego z cierpień —
temat niedokończony, w swej skali odbity,
brak akceptacji na śmierć.
Matki dusza łka.
III
Cisza osiada na gruzach,
gdzie rytm prawdy szuka powrotu.
Wietrzę ten żal suchym okiem,
zostawiając otwarte drzwi dla świtu.
IV
Śpij, aniele, w mogile pokoleń pierworodnych.
Może w końcu się odważę odwiedzić twój dom pamięci.
Proszę nie oceniać
Komentarze (1)
"jakoś trudno mi to przyjąć: "osobista, liczna tragedia"?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania