Świeca
Płomień świecy drży,
Ciepło po pokoju rozpyla,
W mych powiekach
Zapala blask.
Ogień lekki, powabny,
Ledwo widoczny, a otula serce,
Rozbrzmiewa echem
Jak złota mgła.
Tak, wpatrując się w iskrę,
Rozmyślam w ciszy poemat,
W którym za dnia trwam
Pośród zarośli i krzewów.
I wiem — że warto trwać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania