aureole tanieją
ten nie błądzi kim śmierć rządzi
Takie podejście ojców kościoła
nie pozwala powoływać świętych za żywota.
Właśnie dlatego, że święci mogą narozrabiać.
No i jak mieć szacunek do świętych?
Jest oczywistą oczywistością że truchło nieboszczyka zhańbić imienia świętego nie może.
Nic nie może jak wszyscy.
Cienkie są te kryteria jeśli byłaby chętka ślinić po rękach takiego za żywota,
Jeśli mu szajba odbije byłby sprawdziań, że nie pasuje na ołtarze,
Naiwnie kilka dekad myślałem że jakiego łachmyty, czy przez wszystkich wypróbowanej koleżanki na ołtarze się nie wynosi. A jednak, tyle, że po wygładzeniu CV.
A gdyby ludzie wiary nie umierali? - nie byłoby świętych, bo byłby strach że przehandlują aureole.
Od nieboszczyka nie kupią. Trudno wyobrazić sobie takie życie bez świętych.
Dzięki… śmierci, są
dstawiane ołtarze i kapliczki nadziei.
Za te zasługi, bez zwłoki, bez czekania aż się przekręci, powinna zostać święta,
a po kanonizacji patronką wszystkich świętych.
Ona jedyna, bogu udana i godna zaufania, zaraz po Donaldzie T.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania