Świeczka w ciemności
Kiedy niebo rozpadło się
na milion kawałków,
stalowe ptaki stopiły miasto.
Nie wiem, czy można martwym
przedmiotom nadać życie,
ale znalazłam w kieszeni pestkę.
W niej korona i korzeń.
Tyle wystarczy, by odzyskać miejsce
w poszarpanej ziemi, gdzie tylko drzewa
słuchają ptaków. Teraz ja prowadzę wojnę.
Skończę, kiedy palcem przesunę
gwiazdy, i księżyc, i słońce.
Komentarze (21)
Skojarzyło mi się to końcowe z przesuwaniem obrazków w telefonie czy tablecie.
A poza tym z motyką na słońce i z palcem na wszechświat? Toż to boska domena ;)
Pozdrość
p.s i tak nie odpowiadasz na komentarze, na grzyba to piszę.
Trochę odpowiadam, ale w komentarzach coś kiepsko mi idzie. Jak znajdziemy się poza horyzontem, to każdy przyda się do pilnowania tego największego tabletu. Serdeczności i dziękuję.
Trochę zawstydziłeś mnie - przepraszam.
Pestka to dywidenda natury:)) dobry wiersz.
Duże dzięki:)
Podoba się, wrażliwa z Ciebie dusza.
Dusza - owszem, z ciałem trochę gorzej. Dzięki.
Kikimora↔Jestem na Tak w sensie całości, lecz szczególnie, dwa ostatnie wersy↔Pozdrawiam?:)↔%
Dziękuję. Dwa ostatnie wersy są kruche jak puszek latawca.
nie latawca, a dmuchawca.
Cudowny wiersz!
Bardzo dobry.
Cenię Twoją opinię - dziękuję.
Ładny wiersz.
Wiersz pięknie dziękuję.
I do mnie bardzo przemawia. Myślę, że głównym walorem jest ponadczasowość.
Tak, coś w tym jest, Pozdrawiam pięknie.
?
Przypomina mi film, w którym gość nazwał piłkę siatkową Łilsonem
Świetny wiersz. 6
Mnie też się podobuje, dobre to jest.
Sorry za banalny koment ?
Pozdrawiam ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania