Świerszcz

Pod liściem stroi swe skrzypce,

Po deszczu, pod słońcem zza chmur.

Dziś lato pieściło go lipcem,

gdy gonił motyle wśród zbóż.

 

Gdy zagra swój koncert trawom,

czupryny postawią na sztorc,

a może do tańca cykadom-

niech tańczą bo przecież są stąd.

 

Tu nikt go grania nie uczył,

nim lato nie przyszło na świat,

i tego się nie da wykluczyć,

że z nieba z darem tym spadł

 

Grajże więc, grajże świerszczyku,

choć jam ci cykada jest płocha.

Do muzy swej serce me przykuj,

bym mogła się w tobie zakochać.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Barmaria 4 dni temu

    Cudowny koncert wśród traw

  • Sokrates 3 dni temu

    Jakie ładne romantyczne zakończenie. Podziwiam kunszt i fantazję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania