Świerzop

"Już szepczą naokół panie:

- Cóż się zrobiło z chłopa!

Dziękuje, panie Adamie!!!

Jestem ofiara świerzopa."

K.I.G

 

mawiałaś mi, że mam duże źrenice

ja głupi mówiłem, że tak mam już zawsze

na wietrze

gdzie z tobą bym nie szedł

oczy musiały mi łzawić

nie patrzę

zagojonych ran nie otwieram

nie patrzę

w romantyczne pejzaże turnera

napatrzę

się w miłosny pastisz

co wzrokiem ubrania i duszę mi zdziera

 

łzami pszenicy (a piękna to nazwa)

drążę dziurę w kamieniu na sercu

z głodu spuchniętym tak że podchodzi

kąsać mnie dzisiaj do samego gardła

widziałem cię chyba jak wyszłaś zapalić

z kwiatem świerzopa wetkniętym we włosy

baczyłem na parkiet, aż znowu tu wrócisz

w pustych butelkach zostały mi kłosy

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • TseCylia rok temu
    Kawał świetnej poezji!
  • piliery rok temu
    Nic tu, mimo wielosłowia, nie jest za wiele. :)
  • aksolotl rok temu
    fajne.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania