Święta wojna
Jestem szamanem wojny
Gdzie bóg jest moim wrogiem
Głosząc światu, że jestem niebogobojny
Nigdy nie schowam się za rogiem.
Swoimi słowami stworzę zwolenników
Idących za mną na tą świętą wojnę
Rozpętanej by uwolnić niewolników
Opanowanych przez masy bogobojne.
Pytaniami będą pociski karabinów
Które przeszyją ciało boga
Na oczach jego niewolników
Pokazując, że błędna jest ich droga.
Komentarze (2)
Coś tu się nie trzyma kupy. Nie wiem czy walisz islam (tytuł), ludzi wierzących (masy bogobojne) czy Boga ogólnie, bo tak. Poza tym chyba z karabinu nie rozwalisz czegoś w co nie wierzysz, a nawet jak wierzysz pociski nic na Niego nie dadzą...
To cos jak ateista wojujący, który musi bardzo w Boga wierzyć skoro go tak gorliwie zwalcza - czyli zaprzeczenie ateizmu. Prawdziwy ateista ma to w dupie a nie się ciska
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania