święte
nie było nic święte
we mnie
dłonie które wystrugałeś z drewna
stopy które zmieniłam w kamień
staliśmy naprzeciw siebie
i cokolwiek mierzyłeś wtedy wzrokiem
nie miało jeszcze własnej miary
ani człowieczeństwo
którego szukasz w nerwowych zapiskach
staje się wyłącznie dźwiękiem
zduszonego w upalny dzień silnika
Komentarze (1)
podobają mi się twoje teksty. czytając myślę, że może to być początkiem drogi. podoba mi się zacząć jeszcze raz od konkretu, i się podoba
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania