Świetlik

Noc rozlała czarną ciszę,

księżyc zasnął pośród chmur,

świetlik błądzi w łąk rozkwicie,

latarenką pośród pól.

 

światełeczko takie nikłe,

nie wiadomo gdzie ma dom.

Wieczór śpiewa: "już przywykłem,

że rozświetla gęsty mrok".

 

Czy to gwiazdka spadła z nieba,

a skrzydełka dał jej wiatr?

Tak niewiele mu potrzeba,

by ciemnością duszę skraść.

 

Wciąż potyka się o kwiaty-

jakże słodko światłem być,

podsłuchiwać pień cykady

aż po serca blady świt.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Barmaria 3 godz. temu

    Piękne . Drobna korekta "pieśń cykady"

  • Marabut

    Bardzo dziękuję.

  • Marabut

    To piękne rymy i dla mnie pięć.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania