Świetlik
Noc rozlała czarną ciszę,
księżyc zasnął pośród chmur,
świetlik błądzi w łąk rozkwicie,
latarenką pośród pól.
światełeczko takie nikłe,
nie wiadomo gdzie ma dom.
Wieczór śpiewa: "już przywykłem,
że rozświetla gęsty mrok".
Czy to gwiazdka spadła z nieba,
a skrzydełka dał jej wiatr?
Tak niewiele mu potrzeba,
by ciemnością duszę skraść.
Wciąż potyka się o kwiaty-
jakże słodko światłem być,
podsłuchiwać pień cykady
aż po serca blady świt.
Komentarze (3)
Piękne . Drobna korekta "pieśń cykady"
Bardzo dziękuję.
To piękne rymy i dla mnie pięć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania