Świetlika.

Jest taki dom na końcu drogi, co przymarza do chmur

dachem są dłonie, a ściany z pór roku, są tylko chwilowe.

Stawiam nogę na progu, przy czym ta również przymarza,

niemal od razu.

Mogę albo zapukać, albo zerknąć przez ramię,

rozrzucić wokół siebie sól.

 

Ktoś musiał tu mieszkać, skoro ścieżka nadal jest ubita

i w miarę przejrzysta.

Ktoś musiał tędy przechodzić niedawno, skoro ani krzewu, ani trawy.

Tylko piach i moja stopa - przymarznięta na amen,

więc siadam na progu, a z domu cisza i pajęczyny

i kapie mi coś na ramię, z tego dachu pewnie.

 

Więc siedzę na progu pustego domu. Na końcu drogi.

I niby nic, w ogóle - a przecież się świeci.

 

Z cyklu: Awokado

Sierpień, 2022

Marcin Lenartowicz

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • kikimora 2 miesiące temu
    I to jest Poezja.
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Dzięki.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Jest trochę pytań. Np. o tę sztuczkę ekwilibrystyczną: Jak można usiąść na progu, gdy się ma do tego progu przymarzniętą nogę? Próg nie jest z reguły zbyt szeroki...

    "Stawiam nogę na progu, przy czym ta również przymarza",
    "... moja stopa - przymarznięta na amen,/ więc siadam na progu"

    Wyobraziłam sobie, że aby usiąść na tym progu, trzeba było postawić stopę bokiem, i to przy samej framudze (palcami w jej stronę).
    Wtedy, przy stopie unieruchomionej w pozycji "bokiem" da się usiąść, opierając plecy o framugę po przeciwnej stronie. Lecz kto w ten sposób stawia stopę na progu? Ani lewej stopy, ani prawej nie stawia się tak nienaturalnie.

    Bardzo śmiało wygięte ciało:)
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Tylko, że w tekście nie jest wspomniane, jak ogromny jest ten dom. Albo jak mały obserwator.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szalej. Wiem. Poza tym, gdy "dachem są dłonie" wszystko jest możliwe w tej małej świątyni. Napisałam - małej? Bo pomyślałam, że dłonie są tylko dwie. Ale może są cztery?

    Wielkość domu na końcu drogi jest względna. Może przymarzać do wszystkich chmur płynących po niebie, na całym świecie. Nawet jeśli dachem są tylko dwie dłonie. Nawet, jeśli dachem jest milion dłoni. Nawet jeśli milion dłoni to tylko te dwie. A może przymarzać tylko w jednym miejscu, w jednym mieście czy wiosce, czy na bezludziu, dokładnie nad głową tego wędrowca.
    Jednak obrazek z siedzeniem na progu w określonej sytuacji podziałał wczoraj na moja wyobraźnię tak, jak to opisałam.
    Tylko - czy w tym wierszu jest prawdziwa cielesność? Jakaś jest. Lecz - czy konkretna?
    Może to troszkę hologram?
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Trzy Cztery ojej, hologram to okropne słowo. Wolę projekcja, niechby że astralna.

    Chociaż akurat rozmiar i miejsce nie ma tu znaczenia tak naprawdę. Podobnie kwestie techniczne, ale to już wiesz :)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szalej. Napiszę Ci jeszcze, co przywołał w mojej głowie pierwszy wers Twojego wiersza. Otóż - piosenkę Budki Suflera.
    U Ciebie:
    "Jest taki dom na końcu drogi, co przymarza do chmur"
    Tytuł piosenki BS:
    "Jest taki samotny dom".

    A to fragm. tekstu:

    Uderzył deszcz, wybuchła noc,
    Przy drodze pusty dwór,
    W katedrach drzew, w przyłbicach gór,
    Wagnerowski ton.

    Za witraża dziwnym szkłem,
    Pustych komnat chłód,
    W szary pył rozbity czas,
    Martwy, pusty dwór.

    Dorzucam drew, bo ogień zgasł,
    Ciągle burza trwa,
    Nagle feria barw i mnóstwo świec,
    Ktoś na skrzypcach gra,
    Gotyckie odrzwia chylą się
    I skrzypiąc suną w bok
    I biała pani płynie z nich
    W brylantowej mgle.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Tekst BS w połączeniu z muzyką brzmi monumentalnie. Twój wiersz jest kameralny, cichy.
    Mimo to - w moim odczuciu - coś te dwie rzeczy łączy.
    A tu z muzyką:

    https://www.youtube.com/watch?v=wT_ObQMSs3U
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Trzy Cztery hm. Przeraża mnie, że uważasz, że nie znam tego utworu :) i rzeczywiście, przed napisaniem tekstu słuchałem tego wykonania z Przystanku Woodstock :)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szalej. nawet mi przez myśl nie przeszło, że nie znasz. A teraz cieszę się, że miałam takie dobre skojarzenie.
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Trzy Cztery ale raczej z samym tytułem, niż treścią piosenki. Chyba, że podprogowo :)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szalej. Z treścią też. Napisałam pod cytatem z piosenki, że coś te dwie rzeczy łączy. Dlatego zacytowałam tekst.
    Jest samotność, budowla z witrażami (prześwit, u Ciebie świetlik), ale też "biała pani w brylantowej mgle" jest w moim wyobrażeniu kobietą ze sezonu. Kryształki lodu lśnią jak brylanty. U Ciebie z przymarzniętych do nieba dłoni skapują krople. Jakby rozpuszczał się lód.
    To jeszcze nie wszystkie tropy.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    * kobietą ze szronu
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Trzy Cztery to podaj wszystkie, bo ciekawe :p
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szalej. Najważniejsza w obu tekstach jest nadzieja. Jak to napisałeś w ostatnim komentarzu?
    "Ten tekst można opisać jednym słowem: nadzieja".
    I o nadziei mówi też refren piosenki:
    "A po nocy przychodzi dzień,/ A po burzy spokój".

    "a przecież się świeci"

    "Ktoś na skrzypcach gra"

    Obcowanie z dwoma tymi utworami na raz - sama przyjemność. Oddzielnie - też.
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Trzy Cztery cóż. Dzięki za czytanie :)
  • Tjeri 2 miesiące temu
    Głównie smutno. Miejsce w wyobraźnioprzestrzeni w którym ślady śladów. W pierwszej chwili finał wydał mi się optymistyczny, ale on tylko powtarza wcześniejszy motyw.

    Wróć – ocena nastroju tego wiersza zależy od tego do czego się porówna. Jeśli do domu pełnego śmiechu i szeptu – to będzie tylko smutno.
    Jeśli do pustki i zapomnienia, to jest w tym optymistyczna nuta i ciepło, bo jednak się świeci...
  • Szalej. 2 miesiące temu
    Tak czy inaczej, ten tekst można opisać jednym słowem: nadzieja.

    Chociaż oczywiście nie da się go czytać - a raczej, nie powinno się, biorąc pod uwagę sam tytuł jak również widoczne nawiązanie - bez poprzedniego. Bez tekstu Świetlik. Wtedy już w ogóle nie wiadomo co myśleć, bo przecież tam ktoś już jest w środku. A tutaj dopiero co.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania