święto opilstwa, to wizytówka opowijskich trolli

Na opowi ujawnił się klon

Co spijał wszelkie trunki on

Był to niepospolity opój

Co za boga miał wyskokowy napój

Ciągle mu grdyka grdykała

I o spiryt się domagała

A gdy napełnił kałdun pod wieczerzę

To zachowywał się jak dzikie zwierzę

Bo opój, jak wśród ludzi się obraca

To demoluje wszystko–taka jego praca.

Aby wprowadzić na opowi element niechlujstwa

Sięgnął ze swym klonem do 'święta' opilstwa.

Średnia ocena: 1.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania