święto opilstwa, to wizytówka opowijskich trolli
Na opowi ujawnił się klon
Co spijał wszelkie trunki on
Był to niepospolity opój
Co za boga miał wyskokowy napój
Ciągle mu grdyka grdykała
I o spiryt się domagała
A gdy napełnił kałdun pod wieczerzę
To zachowywał się jak dzikie zwierzę
Bo opój, jak wśród ludzi się obraca
To demoluje wszystko–taka jego praca.
Aby wprowadzić na opowi element niechlujstwa
Sięgnął ze swym klonem do 'święta' opilstwa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania