Święty spokój
Nie przychodź miła na mą mogiłę
Nie chcę twych kwiatów, zniczy i łez
Za życia byłem ci obojętny
Co dzień żebrałem o czuły gest
Nie przychodź miła na mą mogiłę
Ziemia jest chłodna, jak byłaś ty
Ona już tuli mnie w swych ramionach
Gdzie były twoje, przez życia dni?
Nie przychodź więcej na mą mogiłę
Fałszu nie zniosę, a prawdę znasz
Ja tak pragnąłem twojej miłości
A każdej nocy wciąż byłem sam
Nie przychodź miła na mą mogiłę
Może w wieczności spotkamy się
Wtedy przeprosisz mnie i przytulisz
A teraz proszę - daj spokój mi
Komentarze (1)
Nieodwzajemniene uczucie i ostatnie życzenie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania