świeże cięte
w bezruchu czekały
na słowo
on słuchał czytał czu(wa)ł
to tu to tam
tyle ust i głów i nic
jesień liście chłodno
w
serce dusza zbierze
w
reszcie
odda do całości
esencja inwencja
i kiełki lucerny
w bezruchu czekały
na słowo
on słuchał czytał czu(wa)ł
to tu to tam
tyle ust i głów i nic
jesień liście chłodno
w
serce dusza zbierze
w
reszcie
odda do całości
esencja inwencja
i kiełki lucerny
Komentarze (3)
Pobawiłeś się formą, widzę. Podobają mi się takie zabiegi jak wpisanie w jeden wers i tyle i (niby) nic.
Spójnie jest i dobrze to wszystko wybrzmiewa. I ta lucerna, niby zwieńczenie, ostatni rys,
a kreśli cały wiersz.
Wow... Ogólnie to sam się złożył, ułożył. Słowo po słowie. No, jeden wers przestawiłem. Ale reszta, bez zamysłu i planu. Oddana.
Tym bardziej się cieszę że tyle wyjęłaś z niego.
JagVetInte cieszę się, że miałam z czego :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania