Świnia na żyrafę się zżyma
Spotkała świnia żyrafę
Dlaczego masz taką długą szyję
Ja mam krótki kark i żyję.
A cóż to za życie, jak świata nie widzisz
Ja mam w widoku szeroką perspektywę
Jak cały ogromny widnokrąg widzę.
Poza tym, dumnie trzymam głowę między drzewami
I zajadam się liśćmi, kwiatami i akacji strąkami.
Trudne to musi być życie, w poszukiwaniu jedzenia
I wodopoju do ochłodzenia.
Zapraszam cię do mojego chlewiku
Nauczę cię świńskich nawyków.
Tu mam koryto pełne żarcia
A tu dechy do boczku potarcia.
Jak mnie najdzie na ochłodę ochota
To kładę się do kałuży błota.
Taplam się w gnojowicy do woli
I głowa o brak wody mnie nie boli.
Bo wszystko, co trzeba do opasu
Daje mi gospodarz do czasu.
• Naucz się żyrafo z chlewu nawyków
To do twojej szyi, nie będę robiła przytyków.
Może nawet powiem, że cię lubię
Jak cętki na skórze pogubisz.
Komentarze (3)
Uwarunkowana sympatia? Tylko czy warto?
Barmaria. To jest taka nieudolna personifikacja, realisty jako wzniosłej żyrafy z nękającą świnią, która chce wzniosłe idee, wciągnąć do swojej gnojowicy w chlewie. Dodatkowo na każdym kroku posługuje się stalkingiem, bez reakcji Admina, który jednocześnie blokuje moje utwory na głównej.
Żyrafa i świnia
nigdy razem nie trzyma.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania