Poprzednie częściświt

świt

w progu światło

to przeszedł dzień

w środku wiersza niezgaszona lampka

i kilka przebudzonych słów

 

za oknem powtarza się jedno i drugie

cień miasta przedziera się przez żaluzje

słońce drapie się w moje czoło

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • AlexHalley 4 dni temu
    Brzmi jak niewymuszona refleksja... 👏🏻
    Bardzo, bardzo mi się podoba.
  • Asteria 3 dni temu
    Jak zawsze u Marka :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania