Świt
Pod błękitem nieba
Skrzy się jaśniejąca perła wschodu.
Najczystszą jutrzenką oślepiona
Mknie do przodu.
Majaczą blade światła
W dolinach mroku.
Woń fiołków w powiewie żywicy skąpana
Ziemi dodaje uroku.
Nim blady świt nastanie,
Diamentem świetlistego brzasku,
Obudzi dusze w głębiach lasu ukryte,
Rozwieje moc utkaną z słonecznego blasku.
Poranna rosa niczym kryształ,
Błyszczy srebrzystą poświatą,
Delikatne kwiaty rozchylają swe główki,
Osłaniając świat pastelową szatą.
Komentarze (7)
Bardzo urokliwy opis - niby nic wielkiego, ale jednak zgrabnie ubrane w słowa. W końcu to przecież życie samo w sobie - piękno, którego często nie mamy już czasu zauważyć. Przyjemnie uczucia wywołał u mnie ten wiersz i za to zostawiam 5, a przy okazji witam na opowi. ;)
Dziękuję ;).
To twoje?
http://zapytaj.onet.pl/Category/002,026/2,29757010,Czy_pokazac_moj_wiersz_pani_od_j_polskiego.html
Tak, moje.
W takim razie jak najbardziej pokaż. C:
5. Za miękkość i delikatność.
Dziękuję. ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania