Sylwestrowy samotnik

Pokaż gdzie jest odrobina tego szczęścia

Bo już od dawna szukałem do niego wejścia

Stale mi ktoś w tym przeszkadza

Rzuca kłody pod nogi i zawadza

Niesłychany problem z tym zawsze mam

Każdemu uśmiech chętnie codzennie dam

Lecz nikt mi nie pomoże

Dlatego teraz te rymy tworze

Chcąc radości przez chwilę zaznać

Chęci miałem komuś coś wyznać

Powstrzymałem się ostatkiem sił

Bo bym do końca życia w serce się bił

Teraz w tym miejscu kamień

Proszę muzo weź go dla mnie zamień

Uczuć chciałbym zaznać pozytywnych

Niestety brakuje tych chwil wyrywnych

Wolnego czasu jest aż za nad to

Ciężko go wypełnić popatrzcie tylko na to

Zamiast dobrze bawić się teraz

Piszę jakieś smuty i nieraz

Czuję niezrozumienie ze strony innych

Lecz nie szukam i nie chce widzieć w nich winnych.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • betti 04.01.2018
    Wiersz pisany pod rym tworzony na siłę. Ciężko się czyta, nie przekonuje.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania