Od pierwszego do ostatniego zdania, słyszałem w głowie gromkie what the fuck. To jest jakaś ukryta satyra na współczesne społeczeństwo? Anyway, proszę pisać dalej bo fajne
Bożen0 Joanno↔Tak baśniowa opowieść, "soczyście" przedstawiona.
Różne klimaty, z dwóch innych miejsc, z nietoperzami w roli głównej,
którym nadałaś "ludzkie" cechy, robi swoje.
Aż niekiedy czuje się "zapach" tego co w tekście:)↔Pozdrawiam:)↔%
P.S↔Dobrze by było zrobić widoczne przerwy, między akapitami→zdaniem mym.
''Pozostała tylko żona i najstarszy syn"
''Cieszą się olbrzymią swobodą, mogą zwisać... tak bardziej pasuje do: cieszą?
Skorzystałam z sugestii i dokonałam zmiany za Twoją radą, lepiej brzmi. Co do szerszych akapitów, jeszcze się zastanowię. Kiedyś pisałam bez wcięć, za to z podwójnymi odpisami. Potem zmieniłam technikę pisania tekstu i tak już zostało.
Bardzo mi miło, że zwróciłeś uwagę na moją opowieść.
Bardzo dziękuje za komentarz i serdecznie pozdrawiam!
Bardzo wciągające opowiadanie, skojarzyło mi się z Olą Tokarczuk i opowiadaniiami Bizarnymi. W obrazowniu ludzi i ludzkich rozterek za pośrednictwem świata przyrody.
Podziwiam panią Tokarczuk za styl i inwencję, czytałam prawie wszystkiej jej powieści i opowiadania. W mojej wyobraźni stworzyłam tylko rozmowę na odległość pomiędzy dwoma nietoperzami.
Zarówno w Coimbrze i Marfie (Portugalia) posłużono się nietoperzami aby chronić cenne księgozbiory. W Lelechowie ksiądz proboszcz zastosował tę samą metodę aby chronić dziedzictwo łemków (Rusinów) w dawnych drewnianych cerkiewkach. Starałam się stworzyć trochę fantazji i baśniowego klimatu w oparciu o fakty.
Bardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Serdecznie pozdrawiam!
Komentarze (8)
Od pierwszego do ostatniego zdania, słyszałem w głowie gromkie what the fuck. To jest jakaś ukryta satyra na współczesne społeczeństwo? Anyway, proszę pisać dalej bo fajne
Dziękuję, postaram się.
Pozdrowienia!
Bożen0 Joanno↔Tak baśniowa opowieść, "soczyście" przedstawiona.
Różne klimaty, z dwóch innych miejsc, z nietoperzami w roli głównej,
którym nadałaś "ludzkie" cechy, robi swoje.
Aż niekiedy czuje się "zapach" tego co w tekście:)↔Pozdrawiam:)↔%
P.S↔Dobrze by było zrobić widoczne przerwy, między akapitami→zdaniem mym.
''Pozostała tylko żona i najstarszy syn"
''Cieszą się olbrzymią swobodą, mogą zwisać... tak bardziej pasuje do: cieszą?
Skorzystałam z sugestii i dokonałam zmiany za Twoją radą, lepiej brzmi. Co do szerszych akapitów, jeszcze się zastanowię. Kiedyś pisałam bez wcięć, za to z podwójnymi odpisami. Potem zmieniłam technikę pisania tekstu i tak już zostało.
Bardzo mi miło, że zwróciłeś uwagę na moją opowieść.
Bardzo dziękuje za komentarz i serdecznie pozdrawiam!
Ładnie i obrazowo przedstawiłaś miejsce i bohaterów, którzy już niedługo przez nieodpowiednich ludzi, mogą przejść do historii.
Pozdrawiam
Wdzięczna jestem za przeczytanie i komentarz, miejsca są prawdziwe.
Serdecznie pozdrawiam!
Bardzo wciągające opowiadanie, skojarzyło mi się z Olą Tokarczuk i opowiadaniiami Bizarnymi. W obrazowniu ludzi i ludzkich rozterek za pośrednictwem świata przyrody.
5 i pozodwiam serdecznie :)
Podziwiam panią Tokarczuk za styl i inwencję, czytałam prawie wszystkiej jej powieści i opowiadania. W mojej wyobraźni stworzyłam tylko rozmowę na odległość pomiędzy dwoma nietoperzami.
Zarówno w Coimbrze i Marfie (Portugalia) posłużono się nietoperzami aby chronić cenne księgozbiory. W Lelechowie ksiądz proboszcz zastosował tę samą metodę aby chronić dziedzictwo łemków (Rusinów) w dawnych drewnianych cerkiewkach. Starałam się stworzyć trochę fantazji i baśniowego klimatu w oparciu o fakty.
Bardzo dziękuję za przeczytanie i komentarz.
Serdecznie pozdrawiam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania