Symfonia nienawiści

Szczerze powiedziawszy bardzo długo zastanawiałem się nad publikacją tego tekstu. Gdy go pisałem, byłem... wściekły na całą ludzkość i nasze czasy, więc jego dosadność i treść są jak najbardziej autentyczne i wypływające prosto z głębi mojego ,,ja". Z drugiej jednak strony nie jestem przekonany co do formy, w jaką to ubrałem...

Niemniej, może komuś jednak się spodoba, a na pewno wyrazi ,,mnie" sprzed kilku dni.

Miłej lektury!

 

 

Niech zabrzmi fałszu symfonia!

Smyczki pogardy w górę!

Stroić fortepiany wstydu!

Choć nie, nie będą potrzebne.

My nie mamy wstydu.

 

Cudne nam czasy nastały!

Zjeść coś, wypić i się pieprzyć!

To hasło naszej epoki!

Tobie też się podobają?

Świetnie, nie miej żalu.

 

Ludzkość się uzwierzęciła!

Mamy umysł barbarzyńcy!

Zniszczyć, naznaczyć, rozwalić

Człowieka – oto życia cel!

Nie próbuj sprzeciwu.

 

Wreszcie akt drugi, niech zabrzmi!

Najpierw tuby niewdzięczności!

Następnie bębny ohydy!

Zasilmy koryto wstrętu,

Dumne z nas wieprze.

 

Największe wrażenie zrobi

Wielki finał tej orkiestry!

Mocna Toccata na koniec!

Niech dotrze do każdych uszu

Koncert nienawiści.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 10

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (27)

  • Lucinda 22.02.2016
    Zakładam, że to ten wiersz, któremu miało czegoś brakować... Szczerze mówiąc, przyciągnęło mnie tu słowo symfonia. Podobało mi się to, jak pod postacią instrumentów ukryłeś emocje, właściwości ludzi współczesnych, właściwie również można je nazwać instrumentami, a więc instrumenty, którymi ludzie posługują się wobec siebie ukryłeś pod postacią instrumentów muzycznych, tak przynajmniej ja to widzę. Używasz terminów muzycznych na początku i na końcu, to tworzy pewną klamrę, natomiast w środku są Twoje refleksje na temat współczesnego świata. Zabawne trochę, że użyłeś takich form muzycznych jak symfonia, toccata i koncert, bo bardzo różnią się od siebie. W symfonii wszystkie instrumenty orkiestry współgrają ze sobą, nie tworzą samodzielnych melodii i tylko razem coś tworzą. Toccata jest przeznaczona wyłącznie na instrument klawiszowy, zazwyczaj stanowiła wstęp do fugi, w baroku powstała toccata polifoniczna (Bach) i tam głosy tworzące całość były już samodzielne. Natomiast w koncercie jest jeden główny głos, a reszta mu towarzyszy. No ale znowu zaczynam o samej muzyce... Wiersz jak najbardziej mi się podoba. Zostawiam 5:)
  • Nasze czasy są naznaczone chaosem i to też chciałem uchwycić tym pomieszaniem form muzycznych :D
    Dziękuję bardzo :)
  • KarolaKorman 22.02.2016
    ,,Wreszcie aktu drugi'' - akt
    Mocne słowa, ale myślę, że każda epoka i każde pokolenie narzekało na to samo, jednak przedstawione w oryginalny sposób i za to 5 :)
  • Pewnie masz rację, ale my co? Mamy być gorsi?! :D Ponarzekajmy trochę, jak i inni! :)
    Dziękuję bardzo :)
  • Rasia 22.02.2016
    Bardzo mi się podoba, zwłaszcza że jako facet negatywnie wypowiadasz się o jako takim pieprzeniu i popijawach, że zwracasz uwagę na ten proces wsteczny naszego społeczeństwa, jeśli można to tak nazwać. Mnie osobiście też strasznie to irytuje, wkurzam się bezmyślnością i brakiem empatii, szukaniem rozrywki we wszystkim, co ulotne. Ajajaj, tak bardzo trafiłeś tym tekstem w moje przekonania i aspekty życia, które mnie wkurzają, a w dodatku zrobiłeś to w taki zgrabny sposób. Ja pewnie bym wyklinała czy coś, poza tym nie wiedziałabym właściwie, co napisać. Gratuluję Ci bardzo, naprawdę świetnie wyszło i dałabym Ci za to szóstkę :) Ja wyładowuję się tylko tą serią o Jeffie, ale no jakoś trzeba ;p
  • Dziękuję bardzo! :) Cieszę się, że trafiłem tymi słowami w sedno Twych przemyśleń. Miło jest znaleźć bratnią duszę w dzisiejszym zdegenerowanym społeczeństwie :D
  • Rasia 22.02.2016
    Ach, no właśnie. Szczerze mówiąc, pocieszyłeś mnie tym braterstwem, bo dzisiaj jestem nieźle wkurzona przez to nasze cudne społeczeństwo, niestety. W każdym razie dziękuję :)
  • KarolaKorman 22.02.2016
    Otóż to, ponarzekać dobra rzecz :D
  • Karo 22.02.2016
    Zjeść coś, wypić i się pieprzyć! - to zdanie jest bardzo uniwersalne, pasuje do prawie każdej epoki (no czasem było tylko wypić i się pieprzyć i ludzie nie mieli czasu na jedzenie ;( ) Wiersz jak zawsze świetny oryginalny i bez rymów (co mnie dziwi, gdyż chyba nigdy u ciebie takowego nie widziałem :D ) 5
  • Karo, kilka wierszy u mnie już było bez rymów :D
    Dziękuję bardzo! :)
  • Karo 22.02.2016
    Szymon Szczechowicz Widzisz było ich tak dużo, że ciężko spamiętać :D
  • Karo korzystam, póki wena pozwala :D
  • elenawest 22.02.2016
    Super tekst :-) bardzo mi sie spodobal, choc jest nad wyraz prosty :-P 5
  • Dziękuję bardzo! :)
  • Lotta 22.02.2016
    Ukazałeś nagą prawdę o marnej ludzkości. 5 ;)
  • Ahh Ty i te Twoje negatywne wizje rzeczywistości! :D Dziękuję bardzo :)
  • Lotta 22.02.2016
    Nie negatywne, tylko prawdziwe.
  • Zbyt często te dwa pojęcia łączą się w jedno...
  • Morelia 22.02.2016
    Szymooon!!! Mówiłam Ci, że na pewno świetnie Ci wyszło! Trza było mnie słuchać?! Dwie rzeczy przy pisaniu "wysokich" tekstów trzeba pamiętać: tym lepiej wyjdą im więcej wrzucisz w nie alkoholu lub emocji. Świetnie ukazałeś swoje emocje, nakładając na to całkowicie obnażony obraz dzisiejszej rzeczywistości i środowisk, w których nieraz przychodzi nam się obracać i stwierdzam, że to najlepszy z Twoich wierszy, przynajmniej w mojej opini. Bravissimo! Pięknie! Skali mi brakuje, więc musisz mi wybaczyć nędzne 5
  • Oh dziękuję Ci, za tą orkiestrę pochwał! Jestem zaszczycony! :)
  • Morelia 22.02.2016
    Szymon Szczechowicz ależ nie ma za co *dyga z uśmieszkiem*
  • Truta 22.02.2016
    Chyba osoby powyżej powiedziały już wszystko co się dało, ale jednak dodam to od siebie, KAPITALNE :)
  • Dziękuję :) I miło Cię gościć pod moim tekstem :)
  • Anonim 24.02.2016
    Pare dni temu mialam rowniez podobny nastroj buntu i niezgodnosci z rzeczywistoscia, jaki przedstawiles tutaj. Czulam sie tak, jakbys opisywal moje emocje w swoim utworze. Niesamowity jest fakt, iz wiersz teraz wydawal mi sie z tych emocji wyzwolony, tak, jakby ktos z niego wyrzucil wszystko co mial, a chwilowa fascynacja i urok przepadly po chwili wraz z dziwnym plomykiem. Mozliwe, iz kwestia jest tego, ze emocje zostaly naprostowane, a poczatkowa agresja w twoim utworze znajdywala ujscie w pozniejszych wersach. Brakowalo mi, tak szczerze, na koncu slowa "przepraszam", niee wiem dlaczego ale moj umysl jakos go oczekiwal od calej fali zlosci i nienawisci tej zwierzecej, wlasnie od nich oczekiwalabym zrozumienia i w miare obiektywnego spojrzenia na swoje zachowanie. Naprowadziles moje, co prawda znikajace emocje, na zupelne ochloniecie i oczekiwanie. Brawo :D
    Taki nieskladny mi ten komentarz wyszedl, ale jakos tytul mnoe przyciagnal i musialam zobaczyc cos sie za nim kryje, przepraszam tez za brak znakow :(
  • Efria, wcale nie nieskładny :D Cieszę się, że zajrzałaś :) A co do wiersza i jego... kojącego w jakiś sposób tonu, o którym wspomniałaś... czy nie po to właśnie piszemy, żeby przelać na papier nasze emocje? Złych chcemy się w ten sposób pozbyć, a dobre uwiecznić. :D
  • Beznadzieja 24.02.2016
    Jak ja uwielbiam takie teksty [mam wrażenie, że często powtarzam to pod twoimi tekstami], dużo emocji i bardzo dobrze. Najlepszym sposobem na wyładowanie się, według mnie, jest pisanie [tak powstał mój nick]. Nawiązania do muzyki i instrumentów są strzałem w dziesiątkę. No i kurczę znowu muszę zostawić pięć, ale to nudne... :D
  • Beznadzieja, Bardzo mi miło, że i ten tekst trafił w Twój gust :D Jak już wspomniałem pod komentarzem Efrii, pisanie może bywać zbawienne i podzielam tym samym Twój pogląd :) Nuda nudę nudą pogania! :D

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania