Sympathy Of Symmetry (Współbrzmienie Symetrii)
Sympatia symetrii składa się w twój dzień,
Kieliszki muszą patrzeć równo, żaden okruch w cień.
Palcami liczysz kroki, wzrokiem prostujesz świat,
Poprawiasz każdy drobiazg, którego nikt nie widzi tak.
Zamieszkujesz w czystych kręgach, lecz myśl biegnie w skos,
Przeskakujesz każde minuty jak niespokojny głos.
Iskra zmienia się w pożar a słowo w podniebny huragan,
Pomysłowości tłoczą przejście, każde chce przyjść na swój zborny czas i bałagan.
Twoja lista świeci nocą, w równiutkich rzędach trwa,
Lecz zdania się rozbiegają w każdym nowym miejscu dnia.
Obiecujesz, że przestaniesz prostować każdy kąt,
A potem gonisz impuls jak kometę w mroku ląd.
I w tej dziwnej zgodzie chaosu z rygorem,
Rozproszenie z wzorem idą jednym torem.
Bo w czułym napięciu tego, kim trzeba ci być,
By rozpalać się łagodnie w współbrzmieniu dla krzywej symetrii
W zawirowaniu dróg podstępność nie zapomina
Dwie połowy szukają się nawzajem,
Lewa prawa, prawa lewą wspomina,
Jakby serca biły jednym tchem, zostały niepodległym krajem.
Motyl składa skrzydła w modlitwie żebraka,
Płatek róży zaprasza bliźniaka,
Bo w symetrii tkwi tajemna taka
Że piękno rodzi się, gdy jedno drugie zna.
Nie chodzi tu o zimną doskonałość,
O sztywny układ, martwy schemat, ład,
Lecz o współczucie, co niesie całość,
O drugą połowę, która rozumie twój świat.
Tak jak dłonie złożone do modlitwy,
Jak dwa brzegi tej samej rzeki,
Jak echo, które wraca w mig czułości
Symetria to miłość, która trwa wiecznie.
Bo każdy z nas potrzebuje zwierciadła – podwojenia ciała
Kogoś, kto odbije nasz własny ból,
Kto zrozumie bez słów, gdy serce pęka,
I stanie obok—symetryczny sojusz dwóch wól.
W egzystencji nie szukaj idealnej równowagi,
Lecz tej drugiej połowy, co cię dopełni,
Bo prawdziwa symetria to symbioza w pełni,
Gdy jedno drugiemu świat rozjaśni i natchnieniem wypełni.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania