Synek

Siedziała przy stole ze smartfonem.

Mój Grzesiu, pomyślała, dobre dziecko. Jakoś spłacę tę jego chwilówkę. Co zrobić...

Jakiś czas nas nie będzie, powiedział.

I pojechali. Majorka, Cypr?

Po powrocie nawet nie zadzwonił.

Czterdzieści lat kończy, mój synek.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grisza wczoraj o 11:35

    Takich hien jest bez liku...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania