Synek
Siedziała przy stole ze smartfonem.
Mój Grzesiu, pomyślała, dobre dziecko. Jakoś spłacę tę jego chwilówkę. Co zrobić...
Jakiś czas nas nie będzie, powiedział.
I pojechali. Majorka, Cypr?
Po powrocie nawet nie zadzwonił.
Czterdzieści lat kończy, mój synek.
Komentarze (1)
Takich hien jest bez liku...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania