synkretycznie
skądinąd fabułą - jesteśmy.
tak czasem jak miejscem,
wątkami. głównie pobocznie,
o siebie
i razem,
wciąż pierwszym, na stałe.
skądinąd narracją - bywamy,
z ust trzecich, co eksploatują
nas w wiersze, z nas, z naszej prozy
byś wiedział co czułam się czując,
by wiedzieć jak czułeś się czując.
ja czytam wiersze, ich prozę
i w prozie liryczność znajduję
(skądinąd, tak stać się może),
jej rytm, za środkiem środek.
go czuję - to ciebie czuję.
i czuję się. jak? w wiersz to ujmę.
(skądinąd, inaczej nie umiem.)
Komentarze (1)
Podoba mi się zacieranie granic między liryką a prozą... ''w prozie liryczność znajduję'' i bycie fabułą, i narracją jednocześnie, to jakby tworzenie wspólnej z kimś historii, opowiadanie tej historii, prozy życia, wierszem.
Bardzo ciekawie... 10
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania