Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Synowie Żmija
21 czerwca, wiek VII n.e. dokładny rok nieznany. Wioska słowiańska na skraju Mrocznego Lasu
W tym dniu zaczyna się lato. Mieszkańcy małej wioski rozpoczynają tzw. Noc Kupały. Jest to ważne dla pogańskich Słowian święto. Obchodzą je w czasie najkrótszej nocy w roku, która przypada na 21 lub 22 dzień czerwca.
Wieśniaczka Bogna, która wczoraj obchodziła imieniny, wyszła na zewnątrz drewnianej chatki i dołączyła do gromady bawiących się mieszkańców niewielkiej osady.
Według wierzeń słowiańskich w Noc Kupały rozpalano liczne ogniska, przy których tańczono, śpiewano i odbywały się różnego rodzaju wróżby. Najbardziej popularną wróżbą było puszczanie na wodzie wianków, splecionych przez młode i atrakcyjne Słowianki. Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami.
Wianek Bogny został wyłowiony przez przystojnego kawalera o imieniu Radosław. Oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Gdyby wianek się zatopił, kobietę czekałaby pewna śmierć.
Inną nazwą Nocy Kupały jest Sobótka. Jednym z ważnych jej elementów było poszukiwanie przez dziewczęta kwiatu paproci. Roślina ta była nazywana perunowym kwiatem. Szukanie kwiatu paproci było pretekstem. Zauroczone pary miały udać się w zaciszne miejsce i oddawać się uciechom cielesnym.
W letnią, ciepłą noc, z wielką ochotą Bogna udała się z Radosławem do środka Mrocznego Lasu. Usiedli pod wielką wierzbą. Nie widzieli, że w jej dziupli mieszka zły chochlik Gerwazy, który w nagrodę za dokuczanie ludziom i stworzeniom Mrocznego Lasu, awansował w świecie demonów leśnych na podłego Biesa. W wierzeniach Słowian wierzba często była postrzegana jako drzewo diabła.
Demon leśny Gerwazy złośliwie się uśmiechnął, gdy zobaczył pod swoją wierzbą dwóch kochanków, których ciała były nagie i splecione w miłosnym uścisku. Niezauważony przez zakochaną w sobie parę, wypowiedział diabelskie zaklęcie i posypał z gałęzi na, której siedział, sekretny proszek na ciało Radosława. Wspomniany proszek miał magiczną moc i był przeklęty.
Proszek spowodował, że Radosław stał się bezpłodny. Podły Gerwazy poczekał, aż młodzi zasną. Gdy tak się stało, zszedł z drzewa na ziemię i sztyletem poderżnął młodzieńcowi gardło. Ciało Radosława ukrył w zaroślach. Następnie wredny demon użył eliksiru, który zmienił go na kilka godzin w Radosława. Przemieniony demon lasu chciał, żeby Bogna poczęła z nim dzieci ku chwale i błogosławieństwu demona Żmija.
Zabicie kochanka Bogny sprawiło Gerwazemu przyjemność. Nie chciał, żeby Bogna urodziła dziecko Radosława. Demon leśny miał innego kandydata. Okazał się nim Żmij. Zły demon pomodlił się do boga piorunów Peruna. Żmij był jego posłańcem. Poczęcie dziecka z nieświadomą Bogną było złożoną ofiarą dla demona Żmija.
Słowianie wierzyli, że spadająca gwiazda, meteor zapowiadała pojawianie się w Mrocznym Lesie tego demona. Natomiast sam Radosław zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Jego ciała nigdy nie zaleziono w Mrocznym Lesie.
Po dziewięciu miesiącach Bognie urodziło się dwóch synów. Bliźniaki były synami Żmija, a nie zabitego Radosława.
Urodzeni chłopcy byli szybsi i silniejsi od rówieśników. Potrafili na kilka minut wstrzymać oddech, gdy nurkowali pod wodą. Celniej strzelali z łuku i potrafili pokonać, w formie zabawy, dziesięciu dorosłych mężczyzn na raz samymi rękami.
Kiedyś jeden z nich podczas polowania na dzika w Mrocznym Lesie niechcący złamał sobie rękę. Złamana kość ramienna zrosła się w kilka dni. Mieszkańcy wioski uważali synów Bogny za dobry znak, przekazany przez boga Świętowita. Natomiast samą Bognę uważali za czarodziejkę.
Komentarze (7)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania