Syrena
na brzegu morza
pianą przyodziana
tuliła promienie
śpiącego już
słońca
piękniejsza niż anioł
raz jeden
ją ujrzał
nim marzenie pomyślał
ona je spełniła
dziś szuka jej wszędzie
nie wie
biedak głupi
z syrenami pływa
ze snów
ta jedyna
na brzegu morza
pianą przyodziana
tuliła promienie
śpiącego już
słońca
piękniejsza niż anioł
raz jeden
ją ujrzał
nim marzenie pomyślał
ona je spełniła
dziś szuka jej wszędzie
nie wie
biedak głupi
z syrenami pływa
ze snów
ta jedyna
Komentarze (40)
Uryc, to to masz skilla.
"śpiącego już słońca" - wykurwiste.
Ale czy: otulona tuliła, to... nie za blisko siebie?
Slusznie prawisz, Canie. Obacze to.
Dzięks
Ładne, chyba na pomyśle Margerity? Łudząco podobne te dwa dziełka :) Brakuje mi jakoś nawiązania, części dalszej do tego marzenia, może bardziej życzenia? Choć marzenie wprowadza pełną innowację. :) Acz to tylko moje takie myśli, co chciałabym w tym wierszu jeszcze dostrzec. Ile ludzi- tyle pomysłów, sam wiesz :)
Odbieram to jako ładny, miniaturowy obrazek.
Nie zaprzeczam, że tekst Marg obudził we mnie pewną nutę.
Dzięki za refleksje i kom :)
Nie ma za co :) Po to tu jesteśmy :)
Była rockmana niektórzy tylko czytają, a jednak komentarz jest bardzo ważny, pozytywny jak i nie.
Fajnie, że tu jesteś :)
Też tak uważam. Mnie najbardziej cieszą komentarze, bo wtedy wiem, co zmieniać, co porawiać, do czego się przyłożyć. Wiem, że ktoś czytał i przystanął na chwlkę. Ocena cyfrą czy przeczytanie mało mi mówi, a w komentarzu można umieścić konkret. Dziękuję, Ty również :)
Była rockmana dokładnie tak jak mówisz, oceny często są nieadekwatne. Często dobre prace maja niskie notowanie i odwrotnie. Komentarz zmusza do „spojrzenia” autorowi w oczy, gdy pisze się opinię.
Maurycy Lesniewski, dokładnie.
rzadko czytam wiersze. nie łapię poezji za bardzo. Marzenie za nierealnym? Jeśli to miałeś na myśli, ale i tak ładne, choć smutne.
Pozdrówka
To jedno konkretne...
Łapiesz, łapiesz :)
Miło mi, że wpadłaś i w dodatku podzielilas się refleksją.
Pozdrawiam
pianą przyodziana
tul promienie
śpiącego słońca - to mi się podoba. Ładne.
Dzięki Betti za komentarz.
Maurycy Lesniewski Ty nie dziękuj tylko zrób mi cały wiersz w ten deseń, co te wybrane wersy. Marzy mi się piękny wiersz...
betti niektórzy wierzą, że marzenia się spełniają :)
Maurycy Lesniewski tylko mi nie pisz, że jesteś taki stary dziad, który już w nic nie wierzy...
betti jestem stary dziad, ale ciągle wierzę
Maurycy Lesniewski więc dobiliśmy do sedna. Teraz pisz...
Też się zachwycam tym przytulaniem promieni. Ładny obrazek, a zarazem w sumie smutny. Pozdrawiam!
Dzięki Skryty, miło mi.
Pozdrawiam
Rzadko czytam wiersze, choć od twoich zacząłem na początku mojego romansu z opowi. Tu podoba mię szczególnie pierwsza zwrotka. To mógłby być opis samej żony Posejdona bogini Amfitryty, która wygrzewa się w ostatnich promieniach słońca. 5+
No no no Ozar ty prawie wiersz napisałeś w komentarzu wyżej!!!! Spróbuj to poskładać, moze być ciekawie. Żona by sie ucieszyła na pewno gdybys cos w ten deseń o niej napisał.
Dzięki za wizytę i super refleksje. Pozdrawiam
Maurycy Lesniewski Kurde masz dobry pomysł pokombinuje. Dzięki.
Ozar jak cos to mnie wołaj, moze cos podpowiem
Maurycy Lesniewski Dzięki wielkie. Jak coś spłodzę zapodam ci na priv. czyli na maila.
heh, a to nie jest przypadkiem podrasowana wersja tego co ostatnio Mar bazgrała? Tak czy siak, wiersz solidny, dobry i czyta się lekko. Pozdro
pięć podoba mi się
Dzięki Marg, byłem tam u ciebie też :)
ML kuknij w wolej chwili na maila.
odpisałem
Maurycy Lesniewski Oki to zaczynamy za chwile zabawę z dwoma wierszami mistrza i ucznia hahahahaha
Ozar ty to jesteś :)
Maurycy Lesniewski Już wrzuciłem
Ozar wiem, pod jednym masz ocenę :)
Witam,
Bardzo delikatnie utkany, romantyzmem i subtelnością przesycony utwór.
Podoba mi się :)
Pozdrowionka :)
Dziękuję Ago bardzo mi miło.
Pozdrawiam serdecznie :)
Wczoraj przeczytałem, a dzisiaj o nim myślałem. I poza bezwzględnie pozytywnym odczuciem estetycznym zastanawiałem się, czy ona spełniła tylko jedno jakieś marzenie zanim je pomyślał, czy też spełniała marzenia w ilości x. To jedna z tajemnic wiersza. Kolejna to oczywiście sama treść marzenia. I tak sobie myślałem, czy Maur miał w głowie to marzenie sprecyzowane, czy też nie, kiedy pisał ten wiersz :) Przepiękna rytmika, cudne przejście od niej do niego w drugiej zwrotce i znowu do niej w ostatniej zwrotce. Przejścia nieostre, rozmyte, płynne. Jest tu jeszcze coś, czego nie umiem zwerbalizować i dlatego mnie irytuje. Oczywiście w pozytywnym sensie :)
Maur miał sprecyzowane, bo tylko jedno jest takie, które się liczy... tak sobie wymyślił.
Fajnie Nach, że zajrzałeś, jeszcze fajniej, że przebiłeś się przez zasłonę jednoznaczności tego wiersza i znalazłeś kilka pytań na które on tak naprawdę nie odpowiada, ale czy napewno?
Cieszę się, że dałeś znak bytności komentarzem.
Dzięki bardzo, doceniam.
Dwa ostatnie wersy rzucają dużo światła na całość utworu. Ciekawie, bo w temacie syreny. Nietuzinkowo i oryginalnie. Pierwsza zwrotka niezwykle poetycka, ostatnia bardzo prawdziwa :-)
Piąteczka za lekki sentymentalizm i syrenę, pozdrawiam :-)
Dzięki Art, Twoje refleksje jak zawsze bardzo wnikliwe.
Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania