,,Syrena"
Mącony na dnie w ciemnościach sparaliżowany strach, ozięble pochłania drastyczny koniec początku, nierytmicznie waląc serduchem pompuje końcowy rozdział zmarnowanego żywota. Wyciszająca otchłań zaznaczona niedorzeczną stroną agonalnej przemiany, łagodzi proces, aby przed wyrokiem otumanić nieśmiałe zajawki dręczone latami. Czując na ustach zmrożony posmak zaznaczony słonawym cmokaniem, poddaje ogromnemu ciśnieniu sceptycznie zwartą materię , by wysiłkiem starannie rozjuszyć gotową zawartość w rozmarzoną formę. Skute dłonie ciągnięte ku powierzchni, odrywają w panice zalążek nadziei ,zamazując odcień kobiecej tożsamości, przetaczają wymieszanym w skrzelach przekonaniem, bezlitośnie oddając trzęsący się nagromadzony lęk zatopionej rzeczywistości, by nie zmarnować zbliżającej się w głębinach ostatecznej uroczystości. Upływająca chwila , nie co dziwną treść mi uwolniła, że nasiąkając morskim pragnieniem uzmysławiłam sobie , iż obecny stan jest jedynie chwilowym ukojeniem..
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania