Szachy
Życie rozstawiło planszę znów,
Czarno białe myśli — bez słów.
Byłem pionkiem w tej wielkiej grze,
Ty – jak królowa, prowadziłaś mnie.
Nie musiałaś mówić, widziałaś więcej,
Dotykiem koiłaś płonące serce.
Dostałem szacha — śmiech przez łzy,
Ja wiedziałem że pomożesz mi Ty.
Lecz życie gra ze mną w szachy bez litości
Szach za szachem bez chwili radości.
Zabrakło mi Ciebie to chyba był mat.
Upadłem i zapłakał świat.
Szach nie oznacza że wszystko przepadło,
Choć życie znów zaszachowało mnie za bardzo.
Lecz nawet mat to nie koniec dopóki mam słowa
Bo póki cię czuję to wciąż trwa gra od nowa
Plansza znów czeka – samotna, otwarta,
Bez Ciebie pustka, lecz wiara we mnie bogata.
Bo byłaś ruchem, co zmienił mój świat,
I nawet po macie… gram dalej – za nas.
Komentarze (1)
Fajne.
Pzdr.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania