szadołplej
jak ciężki to powód do zguby,
to lekko mi żyć w świecie którym,
nie mamy pojęcia
co się dzieje z czym i gdzie się stało,
na trawniku tym burym są schody do nieba
na których jest piekło, i życia końca początek,
Motyka nie istnieje ale rozrabia.
ślina cieknie mi po nosie i krew,
pienie się, zdycham trzeci rok,
nienawidze klaunów, uspokuj mnie,
bo nerwy nie dają mi spokoju
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania