Szaleństwo pędzla
Gwiazdy – bum! 🌟💥 – tną niebo!
Wirują jak oszalałe, ryczą!
Cyprysy – czarne sztylety! –
Drapią chmury, wyją!!! 🌲😱
Księżyc – o rany! 🔥🌙 – płonie,
Sypie iskry, pożera mrok!
Pszenica – fala krwi! –
Kruki – ha! – czarne diabły,
Tną powietrze, śmieją się! 🐦💀
Pędzel gryzie! Farba – plask!
Żółć – słońce! Błękit – krzyk!
Obraz szarpie, żyje, rwie się!!! 🎨😵
Ja – wiatr! – tańczę z pyłem!
Twarz w lustrze – czyja?! –
Oczy jak latarnie, krew kapie! 🌞💉
Szaleniec maluje gwiazdy!
!
!
😜
Następne części: SZALEŃSTWO UFO W EMILCINIE 10 MAJ 1978👽 👽 👽
Komentarze (2)
Ten tekst przywodzi na myśl malarstwo Vincenta van Gogha (zwłaszcza "Gwiaździsta noc" ze swoimi wirującymi gwiazdami i cyprysami jak płomienie), a także poezję ekspresjonistyczną (np. wspomnianego wcześniej Wojaczka, ale też E.E. Cummingsa czy niektórych futurystów), gdzie emocje i doznania są ważniejsze niż logiczna spójność, a forma ma odzwierciedlać wewnętrzny chaos lub szał. To śmiała próba malowania słowami, gdzie każde zdanie jest jak pociągnięcie pędzla, pełne koloru, ruchu i silnych emocji. Jest to tekst, który uderza i wciąga, choć nie każdemu może się podobać jego brutalna szczerość i brak subtelności.
Wojaczek był postacią, której twórczość i życie były nierozerwalnie związane z pojęciem szaleństwa, choć w kontekście artystycznym i egzystencjalnym. To mi uciekło
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania