Szanowna Pani
nieczęsto kupuję buty
a to już piąta
para
sklep zamkną zaraz
a ja wciąż drepczę
tam
i z powrotem
powodów szukam i
bzdury plotę
aby wykrztusić
że
do szaleństwa granic
kocham Panią
Szanowna Pani…
nieczęsto kupuję buty
a to już piąta
para
sklep zamkną zaraz
a ja wciąż drepczę
tam
i z powrotem
powodów szukam i
bzdury plotę
aby wykrztusić
że
do szaleństwa granic
kocham Panią
Szanowna Pani…
Komentarze (4)
Fajny wiersz... 5
Dzięki :)
Ciekawy pomysł.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania