Szansa

Słysze głosy, głosy słyszę.

Czy to ja - moje odbicie?

Czy oblicze, tak ma zostać?

Szukać ofiarnego kozła?

Otoczenie - raczej dobre,

Roztargnienie - żaden problem,

Miłość do niej - treść zamknięta.

 

Czy na pewno? Sam już nie wiem.

Chciałbym raz choćby jeden.

Jej spróbować to powiedzieć,

Czy to się stanie? Bądźmy szczerzy.

Zamknę to w sobie, nie pierwszy raz.

Rany i tak wyleczy czas.

 

Gdy przy kominku usiądę.

Wspominać będę stare historię.

Przypomni mi się właśnie ona.

Piękna, niezwykła, z wyglądu ikona.

Pytanie sobie zadam - dlaczego odpuściłeś?

Czy ty wiedziałeś co wydarzy się za chwilę?

 

On jest szczęśliwy, ona też przy nim,

Niech więc tak będzie do ostatniej chwili.

Głos mój mówi jasno, zostaw ich samych, światła już gasną.

Czas twój przeminął niewykorzystany,

Teraz czas na innych zmiany.

Twój moment nie został zagrany poprawnie, ale nie każdy tworzy tą samą bajkę.

Inni główne mają tu rolę,

Ty się pojawiłeś i zagrałeś swoje.

 

Może inne są na mnie plany?

Piękne są podobno dni których nie znamy.

Poznam je wkrótce mam taką nadzieję.

Happy endów czeka na mnie jeszcze wiele.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Marzena 2 miesiące temu
    To jakiś mem z Facebooka? 🤪
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Też niestety przepuszczałem okazje.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania