szansa na...
w gmachu filharmonii
zasiedli srodzy jurorzy
czekają na mistrza
który się nie zdarza
na scenę weszła małpa
przedziwna postać we fraku
cisza zapadła jak nad trumną
ktoś upuścił program
szympans uderzył w klawisze
pierwszy akord jak grzmot
drugi niczym szept strumienia
starszy pan otworzył usta
„To tętno ziemi, nie Chopin!”
serca słuchaczom zadrżały
artysta schodząc ze sceny
po kolejnym bisie i brawach
rzucił członkom jury... banana
Komentarze (10)
ale jazda...:) Dzienx. Ocena celująca.
Właśnie na tym polega wartościowe pisanie. I Ty to potrafisz.. Dziękuję i pozdrawiam.
Shira - Miało być przewrotnie, co z tego wyszło - nie wiem.
i było i wyszło super. Czy dotrzesz do każdego? Zapewne nie.
Shira - Podrzuciłem Ci ostatnio temat wiersza. Stwórz coś pismem zamaszystym w swoim stylu. Proszę. Nagrodą będzie lot balonem nad Atlantydą.
:)
Shira - przy blasku księżyca
pognał w piżamie
stanął pod balkonem
gdy już miał szarpać struny
serce wyrywać z piersi
i miłość wyznawać
na głowę spadł kubeł wody
a za nim doniczka
Dopisz coś, niech świat będzie weselszy.
pusta doniczka
z plastiku
może być? :)
A zaboli wystarczająco?
tak, właścicielkę doniczki... :)
A i grzywna za zaśmiecanie się należy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania