szansa na...

w gmachu filharmonii

zasiedli srodzy jurorzy

czekają na mistrza

który się nie zdarza

 

na scenę weszła małpa

przedziwna postać we fraku

cisza zapadła jak nad trumną

ktoś upuścił program

 

szympans uderzył w klawisze

pierwszy akord jak grzmot

drugi niczym szept strumienia

 

starszy pan otworzył usta

„To tętno ziemi, nie Chopin!”

serca słuchaczom zadrżały

 

artysta schodząc ze sceny

po kolejnym bisie i brawach

rzucił członkom jury... banana

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Shira godzinę temu
    ale jazda...:) Dzienx. Ocena celująca.
    Właśnie na tym polega wartościowe pisanie. I Ty to potrafisz.. Dziękuję i pozdrawiam.
  • infelia godzinę temu
    Shira - Miało być przewrotnie, co z tego wyszło - nie wiem.
  • Shira godzinę temu
    i było i wyszło super. Czy dotrzesz do każdego? Zapewne nie.
  • infelia godzinę temu
    Shira - Podrzuciłem Ci ostatnio temat wiersza. Stwórz coś pismem zamaszystym w swoim stylu. Proszę. Nagrodą będzie lot balonem nad Atlantydą.
  • Shira
    :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania