szansa na...

w gmachu filharmonii

zasiedli srodzy jurorzy

czekają na mistrza

który się nie zdarza

 

na scenę weszła małpa

przedziwna postać we fraku

cisza zapadła jak nad trumną

ktoś upuścił program

 

szympans uderzył w klawisze

pierwszy akord jak grzmot

drugi niczym szept strumienia

 

starszy pan otworzył usta

„To tętno ziemi, nie Chopin!”

serca słuchaczom zadrżały

 

artysta schodząc ze sceny

po kolejnym bisie i brawach

rzucił członkom jury... banana

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Shira 3 miesiące temu

    ale jazda...:) Dzienx. Ocena celująca.
    Właśnie na tym polega wartościowe pisanie. I Ty to potrafisz.. Dziękuję i pozdrawiam.

  • infelia 3 miesiące temu

    Shira - Miało być przewrotnie, co z tego wyszło - nie wiem.

  • Shira 3 miesiące temu

    i było i wyszło super. Czy dotrzesz do każdego? Zapewne nie.

  • infelia 3 miesiące temu

    Shira - Podrzuciłem Ci ostatnio temat wiersza. Stwórz coś pismem zamaszystym w swoim stylu. Proszę. Nagrodą będzie lot balonem nad Atlantydą.

  • Shira 3 miesiące temu

    :)

  • infelia 3 miesiące temu

    Shira - przy blasku księżyca
    pognał w piżamie
    stanął pod balkonem
    gdy już miał szarpać struny
    serce wyrywać z piersi
    i miłość wyznawać
    na głowę spadł kubeł wody
    a za nim doniczka

    Dopisz coś, niech świat będzie weselszy.

  • Shira 3 miesiące temu

    pusta doniczka
    z plastiku

    może być? :)

  • infelia 3 miesiące temu

    A zaboli wystarczająco?

  • Shira 3 miesiące temu

    tak, właścicielkę doniczki... :)

  • infelia 3 miesiące temu

    A i grzywna za zaśmiecanie się należy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania