szanty

jeśli możesz, to chodź,

wyśpiewamy szanty do dna.

 

i jeszcze raz.

po sine brzegi.

do trzewi.

 

zwierzymy się falom,

że los to kpina.

falom zawierzymy,

 

przez burtę,

aż zedrą się gardła.

i jeszcze raz.

 

z trzewi. w piach.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • Ty coś ściemniasz z tymi wierszami....

  • Roma rok temu

    Z niczym nie zmyślam. Co Ty mi tutaj insynuujesz? XD

  • Roma Z postępem twojego pisania, jakiś taki nienaturalny przeskok

  • A może nie wiem jak kogoś pochwalić? :P

  • Roma rok temu

    Węgorz Braun Szczęść Morze ej, no na początku było źle, ale nie aż tak tragicznie

  • Roma rok temu

    :) napisz, że ładnie

  • szanty kojarzą mi się z podpitą elitą pieniądza xD

  • Roma rok temu

    no patrz, ciekawie :)

  • dawaj do wątku dla świrów, spróbujemy cos spłodzić razem xD

  • Roma rok temu

    Węgorz Braun Szczęść Morze mogę wpaść tak za dwie godziny, pod osłoną nocy xD

  • Roma W ciemnościach łatwiej byc zbocoznym ;)

  • Ładny i ciekawy wiersz. Pozdrawiam, ocena 5.

  • Roma rok temu

    Dziękuję i również pozdrawiam :)

  • piliery rok temu

    Mocne ale tak jak trzeba. :)

  • Roma rok temu

    Dzięki :)

  • TseCylia rok temu

    Bardzo. Co tu dużo gadać. Brawa

  • Roma rok temu

    A dziękuję :)

  • S.Voyager rok temu

    Roma, przeniosłaś mnie nad morze. Dziękuję

  • Roma rok temu

    Tylko pogoda nie dopisuje.. to ja dziękuję za komentarz :)

  • Lotos rok temu

    Dobry wiersz, podoba się.

  • Roma rok temu

    Cieszę się, dzięki :)

  • zingara rok temu

    Nie ma w wierszu zbędnych słów, a rytm i powtórzenia idealnie oddają dynamikę szant. Bardzo

  • Roma rok temu

    dziękuję :)

  • Laura Alszer rok temu

    Świetnie piszesz, Roma! Kupuję to i idę z Tobą na szanty 😉

  • Roma rok temu

    Dzięki piękne, dawaj :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania