Szaroniebieskie "P"
w splocie zmysłów
zawsze jestem blisko siebie
słyszę oczami i widzę uszami
kolory między wzrokiem a umysłem
nasycone barwą plamy i litery
znajome od dawna
widzę litery w kolorach
każda ma inny
lecz zawsze ten sam
A jest dla mnie czerwone
litera B żółta, M zielone
uspokaja szaroniebieskie P
dotykając wspomnień mam podobnie
czuję smak słonych łez, kawy
o aromacie zbóż i cykorii
lubienie i psia wierność
smaki pomieszane z przeżyciami
budząc emocje rozlewają się
bolesnym ciepłem tęsknoty
po moim wnętrzu
Komentarze (5)
Trzeba by nad tym tekstem jeszcze sporo popracować ( w warstwie stylistycznej - szczególnie) począwszy od "rzeczywistości wielozmysłowej". Nic też nie świadczy o magiczności kolorów - nie obrazujesz tej magiczności niczym, oprócz słowa "magiczne".
Dziękuję za przeczytanie i cenny komentarz. Wprowadziłam już poprawki i pozbyłam się tej "magiczności", która odwracała uwagę od opisanej zdolności.
Meren-re Faktycznie, dzięki korekcie wiersz stał się spokojniejszy, bardziej płynny.
Synestezja to piękna i rzadka cecha. Bardzo ładnie ją ujęłaś. Nierzadko idzie za nią doskonała pamięć, co nie ułatwia życia, bo łatwo wpaść w rekursywną pułapkę własnych wspomnień. Pozdrawiam.
Dziękuję za odbiór, zrozumienie treści... Miłego wieczoru:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania