Szary dzień
Był jeden z tych dni,
Kiedy papieros się tli,
A ludzkie twarze jak dym
Rozpływają się w nim.
Deszcz pada, a ja
Stoję pod przystankiem,
Wpatrzony w ten obmyty świat,
Który znika gdzieś za porankiem.
Był jeden z tych dni,
Kiedy papieros się tli,
A ludzkie twarze jak dym
Rozpływają się w nim.
Deszcz pada, a ja
Stoję pod przystankiem,
Wpatrzony w ten obmyty świat,
Który znika gdzieś za porankiem.
Komentarze (1)
Też mi się ludzkie twarze rozpływają...Tylko nawet jak leje to ich pełno, od rana 😂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania