Szczekam i hałcze

Krąże chaosem,

Wśród mgieł Z trwóg,

Gdzieś za płotem,

Snów śnionych przez śniące senne rosy,

Pchli targ to jest,

Psie głosy.

Szczekam na ludzi i hałcze bo jestem bydlakiem.

Okruszyną rozkoszy potworów.

Mrokiem me serce chłonie twoje wstrętne słowa już świętej pamięci ja jestem za życia

Ja aż po stokroć w nędznych kaźniach tonę.

Krzew w twych smutnych smętnych oczach płonie i widzisz w nim miłość moją do ciebie i odrzucasz mnie ponownie...

 

Wśród podłych chciwych pastwisk tonę żebrząc o twą miłość grafomanko, wyjdź za mnie proszę .

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania