Szczekam i hałcze
Krąże chaosem,
Wśród mgieł Z trwóg,
Gdzieś za płotem,
Snów śnionych przez śniące senne rosy,
Pchli targ to jest,
Psie głosy.
Szczekam na ludzi i hałcze bo jestem bydlakiem.
Okruszyną rozkoszy potworów.
Mrokiem me serce chłonie twoje wstrętne słowa już świętej pamięci ja jestem za życia
Ja aż po stokroć w nędznych kaźniach tonę.
Krzew w twych smutnych smętnych oczach płonie i widzisz w nim miłość moją do ciebie i odrzucasz mnie ponownie...
Wśród podłych chciwych pastwisk tonę żebrząc o twą miłość grafomanko, wyjdź za mnie proszę .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania