szczeliną

najpierw była szczelina, niewielka przestrzeń

potem zaczęły napływać słowa.

a w słowach coś pękło, straciło kontur,

brzmiało za długo lub nie brzmiało wcale

 

potem była szczelina w której zacząłem się cofać

jedzenie, obiad, szama, papu, am, am,

zacząłem tym bardziej

papu, am am, brzuszek, mniam mniam

 

cofnąłem się do poczęcia

nie było tam słowa

nie było tam myśli

chciałem tam zostać

 

ale wróciły

szczelina nie była szczeliną

staje się raną

którą każdej nocy próbuję przeczołgać się do siebie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu

    Koszmar

  • Dziena hiena godzinę temu

    W sensie?

  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu

    Dziena ten stan, powtotu do początku. Zrobiło mi się niedobrze.
    Blizna też robi wrażenie, mięsiste.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu

    Powrotu*

  • Dziena hiena godzinę temu

    C₁₂H₂₂O₁₁ A, to chyba dobrze? Bo to trochę nowy temat z tej perspektywy, to myślałem, że może tekst nie dowiózł.

  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu

    Dziena, jest ok, działa

  • Dziena hiena godzinę temu

    C₁₂H₂₂O₁₁ a, to git, dzięki

  • Lumi godzinę temu

    Po co człowiek cofa się w rozwoju...takie pitu pitu

  • Dziena hiena

    Lumi

    skoro już tak bardzo naskakujesz z każdej strony, to Ci odpowiem w kilku płaszczyznach, bo nie byłbym Hieną, gdybym w ten sposób tego nie zrobił.

    Pierwsza rzecz to nieustępująca od pewnego czasu refleksja lub po prostu rozkmina nad tym, jak powstaje własny język człowieka, również dlatego, że pod względem literatury jest to dla mnie interesujące zagadnienie. Również dlatego, że sam, krytykując cudze teksty, niejednokrotnie sprowadzam krytykę do powielania schematów, kalek literackich, jednak nie są to zarzuty dla zarzutów, ale w pewnym stopniu ugruntowane podejście do tego, czym jest dla mnie literatura, szczególnie poezja. I, chcąc lub nie chcąc, a bazując na różnych rodzajach informacji, wiedzy, sposobie opisywania zjawisk, ich definiowaniu, w pewnym momencie różne zdolności ludzkie mogą wybrzmieć w tekście, jak chociażby zdolność do refleksji nad samym sobą, pewne, bardziej egzystencjalne pytania o własną tożsamość, czy jej korzenie. I od samej, kwestii własnej tożsamości, zachowań, reakcji, zachowania, myśli, które człowiek powiela i utrwala, można przejść do rozkmin nad przyczyną ich powstania, powodem, dla którego człowiek wykształcił taki, a nie inny pogląd, w tym, sposób postrzegania siebie. Od tej strony to bardziej psychologia, niż poezja, jednak, przez również zdolność do emocjonalnego zaangażowania w taki proces poznawczy samego siebie, pojawia się pewna przestrzeń do tego, by pewnie doświadczenia, przemyślenia i tak dalej zawrzeć w formie poetyckiej.

    Zresztą, jest też aspekt, iż nie szczególnie interesuje mnie tworzenie historii na podstawie własnych doświadczeń, bo było by to proste. Ot, mógłbym powiedzieć, że ojciec mnie napierdalał albo mamę, że co drugą noc jako dzieciak nie spałem, a teraz jak ktoś trzaska drzwiami,to mi od razu ciśnienie skacze. I tak samo mógłbym powiedzieć, że nie mogłem spać ostatniej nocy, sporo myślałem i poczułem dość mocno lęk psychiczny, fizyczny, ale bez potrzeby natychmiastowej reakcji i było to dla mnie wiele, bo zmieniło mój głęboko zakorzeniony stosunek do pewnych stanów emocjonalnych i doświadczeń, a bez takiej zmiany, cofnięcia się, cała koncepcja rozwoju, który ma mieć jakieś praktycznie przełożenie na życie, staje się dla mnie ezoterycznym banialukiem na poziomie tiktoka, bez realnego odniesienia. Natomiast, pozostaje też kwestia, że taki opis, jak go przedstawiam, nie jest też literacko atrakcyjny, raczej suchy. Żeby go jakoś literacko uatrakcyjnić, trzeba by wpleść trochę więcej elementów, ale znowu, to już będzie tworzeniem historii wokół doświadczenia i dopowiadanie czegoś, czego nie ma, bazując na tym, że człowiek lubi się w głowie wymyślić jakąś otoczkę wokół przeżycia, bo to bardzo szybko i łatwo pozwala przeżycie usystematyzować. A to mnie nie interesuje również.

  • Lumi

    Dziena hiena czy ty sprawdzasz czy czytać potrafię ? aaaaa widzisz u mnie to był ogród,mnóstwo owoców, garnuszek i co nazbierasz z tego będzie kompot :) lubię startować z sielanki i wolnej przestrzeni :) czy ty jesteś babą że tak dużo gadasz ?

  • JagVetInte godzinę temu

    Piąteczka

  • Lumi godzinę temu

    iii żółwik :)

  • JagVetInte godzinę temu

    Lumi łokieć, pięta 💪

  • Dziena hiena

    Jag

    Dziena

  • JagVetInte

    Dziena

    Pozdro

  • Lumi

    JagVetInte czy Ty ze Mną tańczyć chcesz w rytmie folkloru że tutaj 💃

  • JagVetInte

    Lumi a to tak to nie, ja uważam jak tańczę i nie umiem

  • Lumi

    JagVetInte też nie umiem 😂zawsze noga mnie bolała od dwa na jeden ....

  • JagVetInte

    Lumi ja nie wiem po co w ogóle ten taniec, na co to komu? Nogi bolą, ludzie się przewracają. Bezsens.

  • Lumi

    JagVetInte o to TO to 🐢

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania