uciec od siebie
to nie tak że kiedy boli
uciekamy w siebie
niewiele słów
potrafi przebić ciszę w środku nocy
zapłakać kiedy struny się rwą
najgorsze są przystanki
pomiędzy jednym a drugim
oddechem
wtedy na skrzyżowaniach
gasną światła i nie wiadomo
gdzie dom i czy jeszcze stoi
bo wokół ruiny
później już z górki
oczy nauczą się mroku
zresztą wtedy mało chce się widzieć
a jeszcze mniej dotknąć
dlatego zamykamy drzwi
przed sobą
żeby nie wchodzić tam
gdzie powietrze tylko dusi
od życia
Komentarze (12)
Piękne; zwłaszcza o tym przebiciu w środku ciszy. 5
Dziękuję, Marku.
Pozdrawiam.
laura123 I weście masz pozytywne oceny.
Marku, to się w każdej chwili może zmienić. Co prawda trochę się ostatnio posmialam z anonimowych "bohaterów " Opowi, którzy tylko w ukryciu silni i zwarci.?
Dałam pół dychy :-)
Dziękuję, Befanko.
Pozdrawiam.
Jak zwykle super klimat. Pierwiastek z 25.
Dziękuję, Józefie.
Pozdrawiam.
Całość. A gdybym miał konieczne wybrać, to drugą↔Pozdrawiam:)↔5
Dziękuję, DD.
Pozdrawiam.
Ładny wiersz. Oceny nie muszę uzasadniać, bo przedpiścy za mnie to zrobili. Za słaby w uszach na szczegółowe interpretacje jestem, ale po części się domyślam.
Dziękuję, Morus, za przeczytanie i komentarz.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania