Myślę, że nie ma co żałować straty archetypu Szekspirowskiego, włoskiego kochanka, ze świata rzeczywistego. Porywczy oderwany od rzeczywistości, niczego nie planujący, w dodatku uczuciowo zmienny jak chorągiewka. Myślę, że Julia miałaby się znacznie lepiej gdyby zamiast na balkon wyszła pochodzić wśród kałuż.
Spacer w deszczu... nie spieszyć, nie uciekać, śmiać się z przemoczonej fryzury i nie tylko... hmm, to kuszące.
Dziękuję Nazareth, że pokazałeś mi, w jaki sposób dzisiaj można być romantycznym. Kupuję to.
Pozdrawiam.betti
Przeczytałam szczęściara i nie ten czas - jak dla mnie całkiem dobre teksty. Ale dużo w nich oschłości, nie mają tego czegoś, co przyciąga czytelnika i wzbudza w nim te westchnienia i jakieś przemyślenia.
Słowa dobre, ale nie wystarczą, aby stworzyć, co pięknego i mądrego. oba teksty 4 :)
betti, to ironia, z tą autokrytyką??? Od skrajności w skrajność: zaczęłaś od krytyki wierszy innych autorów, a tera sama chcesz "wyrzucić pióro" – nawet ja nie jestem tak NEUROTYCZNY.
Komentarze (12)
Bardzo przyjemny wiersz. Przypomniała mi się taka stara piosenka "Nie będę Julią". 5
Ja bym nawet była tą Julią, jednak dzisiejszy Romeo odbiega od romantycznej natury Szekspira.
Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam.betti
Myślę, że nie ma co żałować straty archetypu Szekspirowskiego, włoskiego kochanka, ze świata rzeczywistego. Porywczy oderwany od rzeczywistości, niczego nie planujący, w dodatku uczuciowo zmienny jak chorągiewka. Myślę, że Julia miałaby się znacznie lepiej gdyby zamiast na balkon wyszła pochodzić wśród kałuż.
Spacer w deszczu... nie spieszyć, nie uciekać, śmiać się z przemoczonej fryzury i nie tylko... hmm, to kuszące.
Dziękuję Nazareth, że pokazałeś mi, w jaki sposób dzisiaj można być romantycznym. Kupuję to.
Pozdrawiam.betti
I tym sposobem Nazareth, od lat hołdujący pragmatycznej szkole filozofii Williama Jamesa, ponownie wyszedł na romantyka, hm... Jak to się dzieje? XD
Widocznie tylko mądry mężczyzna wie dobrze, czego tak naprawdę potrzebuje kobieta, szczególnie ta, z duszą gdzieś tam bujającą w obłokach.
Powiedz mi jeszcze gdzie go znajdę, mam do gościa kilka pytań.
Był tu gdzieś niedawno... co się z nim stało?
Przeczytałam szczęściara i nie ten czas - jak dla mnie całkiem dobre teksty. Ale dużo w nich oschłości, nie mają tego czegoś, co przyciąga czytelnika i wzbudza w nim te westchnienia i jakieś przemyślenia.
Słowa dobre, ale nie wystarczą, aby stworzyć, co pięknego i mądrego. oba teksty 4 :)
Dziękuję Natalia za szczerość. Doceniam. Przykro mi tylko, że niczego mądrego te moje wiersze nie wnoszą, chyba wyrzucę pióro...
Pozdrawiam.betti
betti, to ironia, z tą autokrytyką??? Od skrajności w skrajność: zaczęłaś od krytyki wierszy innych autorów, a tera sama chcesz "wyrzucić pióro" – nawet ja nie jestem tak NEUROTYCZNY.
Całkiem, całkiem, a niechże 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania