Szczoteczka żółwia.
Ostatnio nocowała u mnie Mariola, moja koleżanka. Wieczorem, w łazience, sięgnęłam po szczoteczkę do zębów. Gdy odkładałam ją do kubka, zdałam sobie sprawę, że dzień wcześniej kupiłam nową a tę przeznaczyłam do szorowania skorup moich żółwi i już zdążyłam jej użyć;-] Zaczęłam pluć, wpadłam niemal w histerię. Na pomoc przybyła Mariola. Poradziła, żebym użyła płynu do dezynfekcji,,co by mi na zębach glony nie powyrastały;-] Zrobiłam, jak powiedziała. Ale teraz tę szczoteczkę kładę obok terrarium....
Komentarze (7)
Całkiem fajne. Trzeba wierzyć, że ów żółw, nie pobiegnie w te pędy do łazienki, by się porządnie wyszorować: nową:~)Pozdrawiam-5
''Poradziła, żebym użyła płynu do dezynfekcji,,co by mi na...'' - 2 przecinki.
Dzięki. Lubię zaskakiwać. Staram się by było zawsze albo zabawnie albo z emocjami.
Sisi26 najczęściej to pierwsze
bez uśmiechniętych buziek w tekście, chyba że to sitcom
Nie wstawaj emotikonek. Poza tym, nawet w miarę
bez początku, bez końca, bez puenty, bez większego sensu. Przynajmniej błędów większych nie ma.
nie zachwyca
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania