No to mi nadepnął, bo czuję swój rytm, może faktycznie nadepnął, nie wiem.
A czy się mówiły?
Raczej dostrzegam coś innego, ale nie ruszam zgodnie z pewnym przysłowiem o kupie.
Ruszysz - śmierdzi.
Mam nadzieję, że samo odpadnie.
Luna-tyczka. Wersja ma:
''Raz poetce z samego Grochowa
się udało dojść wreszcie do słowa''
a w słowie tyci poeta
przeto ta głowa też nie ta
i na uj ta cała mowa
Zgrabny limeryk :) I wieloznaczny, choćby w kwestii natury tego zamykania się w sobie przez poetkę. Choć zgadzam się że Szpilką, że wskazany rym jest zbyt odległy.
Natomiast rytmicznie w całości udany, można to zresztą sprawdzić, podkreślając szkolnie akcenty słów, które w kolejnych wersach są umieszczone analogicznie, przykładowo: "raz-po-ET-ce.../się-u-DA-ło..." - i tak przez cały limeryk następują precyzyjnie co trzy sylaby, dając odczuwalny rytm, czego nie zauważam w propozycji - proszę wybaczyć odniesienie, to jedynie w kwestii technicznej - Szaleja.
Inwersja z zaimkiem na początku wersu co prawda nienaturalna, ale taki "niefrasobliwy" zabieg rytmiczny do limeryka mi jak najbardziej pasuje.
Pozdrawiam :)
Komentarze (20)
Humorzasty, dobry limerasek. Pinć.
Dzięki. ?
'lecz to słaba pociecha,
bo w alkowie poeta'
Zbyt odległy rym i nie ma absurdu, scena całkiem realistyczna ?
'Raz poetce z samego Grochowa
się udało dojść wreszcie do słowa'
i dalej szeptać poemy,
lecz ludzie - my głośniej chcemy!
A ona, że jeszcze niegotowa.
No masakra po prostu, dzięki. ?
to słaba podnieta
bo w alkowie poeta
Raz poetce z samego Grochowa
udało się dojść od miłosnego słowa,
lecz to słaba podnieta
bo nie każdy poeta
i nie swędzi go głowa
Super zabawa. ?
Raz poetce z samego Grochowa
się udało dojść wreszcie do słowa,
lecz to słaba pociecha -
słowo było bez echa,
więc poetka iść musi od nowa.
O, ta wersja jest super. ❤️
Oho. Następny, przerytmiczny tekst.
Zmówiły się, czy co? :D
A wystarczyłoby uniknąć niepotrzebnej inwersji dajmy na to.
Razu pewnego poetce z grochowa
Udało się dojść wreszcie do słowa...
I już, rytm plus dziesięć :D
No to mi nadepnął, bo czuję swój rytm, może faktycznie nadepnął, nie wiem.
A czy się mówiły?
Raczej dostrzegam coś innego, ale nie ruszam zgodnie z pewnym przysłowiem o kupie.
Ruszysz - śmierdzi.
Mam nadzieję, że samo odpadnie.
Dzięki, Szalej.
luna-tyczka rytm jest, tylko toporny.
Ale już się nie wymtryniam u żadnej, bo obie mądrzejsze :D hehe.
Żart.
Luna-tyczka. Wersja ma:
''Raz poetce z samego Grochowa
się udało dojść wreszcie do słowa''
a w słowie tyci poeta
przeto ta głowa też nie ta
i na uj ta cała mowa
Super. ❤️
Zgrabny limeryk :) I wieloznaczny, choćby w kwestii natury tego zamykania się w sobie przez poetkę. Choć zgadzam się że Szpilką, że wskazany rym jest zbyt odległy.
Natomiast rytmicznie w całości udany, można to zresztą sprawdzić, podkreślając szkolnie akcenty słów, które w kolejnych wersach są umieszczone analogicznie, przykładowo: "raz-po-ET-ce.../się-u-DA-ło..." - i tak przez cały limeryk następują precyzyjnie co trzy sylaby, dając odczuwalny rytm, czego nie zauważam w propozycji - proszę wybaczyć odniesienie, to jedynie w kwestii technicznej - Szaleja.
Inwersja z zaimkiem na początku wersu co prawda nienaturalna, ale taki "niefrasobliwy" zabieg rytmiczny do limeryka mi jak najbardziej pasuje.
Pozdrawiam :)
Dzięki i pozdrawiam z całą masą syropu klonowego.
Kurczę, jak ten świat się cudnie zmienia. ?
:)
Ciekawie z humorem pozdrawiam 4 zostawiam ?.
Dzięki. ☺️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania