szeptem

pocałuj mnie,

wyzwij

lub uderz, jak zawsze, kwiatem

 

zaprowadź nad gromki potok

i tam, szeptem, zapytaj o miłość

 

ona często lubi,

gdy się o nią pyta —

wtedy, głupia, myśli,

że istnieje

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dobre! Słowa padają lekko i często nie współgrają z rzeczywistością.
  • Jimmy 2 miesiące temu
    ❤️
  • Jimmy 2 miesiące temu
    lubię też mieć świat poukładany w relacjach międzyludzkich. Ale całujesz bo jest dobrze albo wyzywasz bo jest źle. Przeważnie jest niestety tak jak w wierszu🤷
  • Jimmy 2 miesiące temu
    Albo*
  • Marzena 2 miesiące temu
    Jesteś... ja jestem pod wrażeniem:)
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    ''kwiatem zaprowadź'' - ten kwiat mi nie pasuje, trochę jak róża do kożucha... jak czytam bez tego ''kwiatka'', brzmi o niebo lepiej...
  • Jimmy 2 miesiące temu
    Kwiat i pocałunek to metafora dobra a uderzenie i wyzwisko metafora zła. życie nie jest zero-jedynkowke dlatego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania