Szeptem

– Jesteś piękna.

Wzdycha na te słowa, bardziej wije się pode mną. Pasuje idealnie.

– Niesamowicie piękna – dodaję cicho blisko jej ucha.

Dotyk i pieszczota szeptem, wywołana zachwytem, jak płyny podnieceniem, pieści jej duszę, jaźń spragnioną czułości bardziej niż ciało dotyku.

– Zjawiskowa.

Kiedy to wybrzmiewa, rozluźnia się zupełnie i rozpływa. Jedno słowo wynosi doznania na inny poziom.

Jestem coraz głębiej, w jej umyśle, trzymam jak za lejce kobiece pożądanie. Wyrywa się jak pantera, bo chce więcej. Dzierżę wodze dźwiękiem, słowami, całą fizyczną gamą.

I chłonę kobiecą rozkosz, każdym zmysłem, karmię nią głodne dzikie zwierzę we mnie, powstrzymując je tylko przed zbytnią zachłannością.

 

drabble

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania