Szepty

Kamień ciemności

Dźwigałam go

Tracąc siły

Przygniatał mnie swoim ciężarem

 

Rzucałam nim o ziemię

Oczekując rozpadu

A on bezwładnie opadał

Pozostając niewzruszony

 

Trzymałam go w rękach

Tuląc swoje doświadczenie

Głaskałam jego gładką powierzchnię

Oglądałam z każdej strony

 

Cichy szept usłyszałam

Błękitna plama na moim kamieniu

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania