Szepty ziół
W mgle poranka, gdy rosa jak
perły się mieni
Stara zielarka kłania się ziemi.
W dłoniach ma szałwię,
macierzankę, krwawnik.
Słucha, jak liście szepczą jej skrycie.
Pod dachem chaty, gdzie ogień
wciąż się tli
Suszą się zioła dar lasu i mgły.
W garnku warzy napar z pokrzywy
i mięty,
By odpędzić choroby, złe sny
i lamenty.
Szeptem modlitwy wiąże gałązki,
Kroplą miodu spaja obrzędu ścieżki.
Woda z potoku łzy ziemi.
Uzdrawia dusze, co cierpią w ciemni.
Nie znała nauki, ni ksiąg uczonych,
A jednak znała rytm świata złożony.
Z gwiazd czytała z wiatru słuchała,
Jak żyć z naturą tak ona ufała.
Bo w każdym listku, w kropli rosy.
Kryje się pamięć pradawnej mocy.
A kto dziś słucha w ciszy w
lasu zieleni.
Ten znajdzie lekarstwo, co
z serca się mieni.
Komentarze (111)
Pełen barw,śmiechu,ale tez masek,wysiłku i łez za kulisami.
🤣🤣🤣
Przyroda nie tylko czaruje,
potrafi I leczyć.
Pozdrawiam
Jeszcze chłodny ranek,
A już w cichym lesie
Zakwita sasanek.
A za nim przelaszczka
Wychyla się z pączka,
I mleczem się żółtym
Złoci cała łączka.
I dłużej już dzionka
I bliżej słoneczka…
A w polu się gwieździ
Biała stokroteczka.
A dalej fijołki,
Wskroś trawy, pod rosą,
W świeżych swych czareczkach
Woń przesłodką niosą.
A tuż ponad strugą,
Co wije się kręta,
Niezapominajka
Otwiera oczęta.
A w gaju, wśród liści,
W wilgotnej ustroni,
Konwalja bieluchna
W dzwoneczki swe dzwoni.
A wyjdziesz drożyną
Z gaiku na pole,
To spotkasz modraki,
Ostróżki, kąkole…
I maczek tam wilczy
Kraśnieje wśród żyta,
I różą krzak głogu
Na miedzy zakwita.
A ścieżką zieloną,
Co z górki zstępuje,
Srebrzysty powoik
Po świecie wędruje…
O ziemio ty droga,
Ty Boży zielniku!
I w polach i w łąkach
Masz kwiecia bez liku!
Nie mają nic do opowiedzenia tylko szczekają jak bezpanskie psy ..chodź nawet i pies brudny lepszy od nich
..ludzie już jacyś nieluddzcy ,odbiera mi mowe
Nie ma żadnych dedykacji i raczej nie bedzie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania