szklana furtka
kiedyś przyniosła w sobie młode bocianów
najsłabsze wyrzucone z gniazda
dla dobra pozostawionego lęgu
ma niezaleczoną pamięć
zaobrączkowanych szybowców
o tym jak wzdłuż czyjegoś już płotu
listek po listku
buzowało powitalne dzikie wino
było nie było
może się urodzi odłupek z serca
tej wiosny przesadziła się z kwiatami
na nieukamienowany skrawek podwórza
i wymyka się tam co godzinę
taki serial
Następne części: Szklana furtka
Komentarze (8)
A co Ty masz, Grain, do najstarszego zawodu świata?
????????????????????
A co ty masz do mojej żony, babci cudownych wnuków?
O rany julek, poszłam w maliny...
Trochę zagmatwałeś przez tę pracę przynoszoną do domu. Peelka lekarka, pielegniarkaa, kuszerka? Reszta do mnie dotarła - mimo Twoich skłonności do nadmiernego komplikowania (co jest swoistą atrakcją bo lubię Cię rozszyfrowywać).
popr: akuszerka :)
Dzięki, to może być każda praca z oknem na okolicę. To o bocianie, akurat opowiadała koleżanka żony, ze wsi gdzie ptaki mają gniazdo. Ale rok był suchy i wyrzuciły jedno młode.
Ładne. Klimatyczne. Jest w tym taki zaczarowany urok.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania